Dziennik Gazeta Prawana logo

Węgry będą miały euro szybciej od Polski

28 stycznia 2010, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kraj, który jeszcze niedawno był na granicy bankructwa, teraz szybko naprawia gospodarkę. Według premiera Węgier ten kraj przyjmie wspólną, europejską walutę już za cztery lata. To znacznie szybciej od "prymusa Europy", czyli Polski.

Węgry mogłyby przyjąć euro w ciągu czterech lat - oświadczył premier Węgier Gordon Bajnai w wywiadzie opublikowanym w czwartkowym numerze niemieckiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung". "Węgry potrzebują euro tak szybko, jak się da" - oświadczył Bajnai, który został premierem w 2009 roku na rok i nie kandyduje w kwietniowych wyborach parlamentarnych.

Zapytany o możliwy termin przyjęcia przez Węgry euro, premier odparł, że dojdzie do tego "prawdopodobnie w ciągu najbliższych czterech lat". Aby to jednak nastąpiło, "niezależnie od tego, kto wygra, rząd powinien kontynuować reformy gospodarcze", aby wyjść z kryzysu.

W grudniu 2008 roku Węgry otrzymały pakiet pomocowy wysokości 20 mld dolarów od takich instytucji jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i Komisja Europejska. W zamian za to Budapeszt zobowiązał się do drakońskich oszczędności, aby ograniczyć deficyt budżetowy, który w 2006 roku wyniósł ponad 9 proc. PKB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj