Według "PB", "dostawcy niemieccy, oferują polskim klientom dużo tańsze produkty ze stali – głównie pręty żebrowane i blachy gorącowalcowane, wykorzystywane np. w budownictwie". W styczniu na nasz rynek trafiło z Niemiec około 40 tys. prętów żebrowanych, znacznie tańszych niż krajowe – mówi dziennikowi Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru, przyznając, że to około dwa razy tyle, ile napływało z Ukrainy.
Różnica w cenie
Zwraca uwagę, że "w styczniu pręty na polskim rynku kosztowały około 2,65 tys. zł za tonę, a niemieckie były po 2,4 tys. zł za tonę". Według "PB", "krajowe (blachy - PAP) kosztują około 800 euro za tonę (3,37 tys. zł), zza zachodniej granicy o 30-40 euro (126-168 zł) taniej, czyli 5 proc. mniej, a na początku roku różnica była jeszcze większa".
Zagrożenie dla polskich hutników
Hutnicy - jak pisze dziennik - obawiają się, że jeśli importowa rywalizacja będzie się zaostrzać, nie dotrwają do czasu wprowadzenia rozwiązań pomocowych. Od wielu miesięcy apelują także o wprowadzenie maksymalnej ceny energii na poziomie 250 zł za MWh (stawki spot są często dwa razy wyższe, nie spadają poniżej 100 EUR/MWh). Pracuje nad tym Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT).