Za dwa tygodnie PGE ustali cenę, jaką inwestorzy będą musieli zapłacić za jedną akcję w ofercie publicznej. Już teraz wiadomo, że więcej niż 23 zł za papier nie zapłacą inwestorzy indywidualni. W transzy dla inwestorów instytucjonalnych cena maksymalna nie została ustalona, a na potrzeby budowy księgi popytu przedział wynosi 17,5–23 zł.

"17,5–23 zł to przedział atrakcyjny. Według wstępnej analizy porównawczej PGE do spółek energetycznych przede wszystkim z Europy Zachodniej, średnia wycena spółki jest nieco wyższa od 23 zł. Ostateczna cena będzie bliższa górnej granicy, czyli 23 zł. Nawet przy takiej cenie spółka powinna dać zarobić na debiucie" - mówi Radosław Łukaszczyk z Millennium DM.

Wejście PGE nie pozostanie bez wpływu na ocenę porównywanych firm notowanych na GPW, czyli Enei i CEZ-u. Radosław Łukaszczuk wskazuje, że inwestorzy będą spośród nich wybierali spółkę z lepszymi wynikami i perspektywami. A ta będzie notowana z premią do konkurenta.

Więcej informacji: Na akcjach PGE można zyskać 20 proc.

p