Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnicy nie chcą pracować za miskę ryżu i piszą do premiera

8 grudnia 2020, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
decyzja dokument urząd fot. shutterstock
<p>decyzja dokument urząd fot. shutterstock</p>/shutterstock
Zabranie resztówek to dopiero początek szukania oszczędności w urzędniczych budżetach, rząd wciąż rozważa ograniczenie zatrudnienia lub obniżkę pensji. Związkowcy zachęcają do stanowczego sprzeciwu.

Administracja rządowa od blisko czterech lat nie przeżywała takich zawirowań, jakie mają miejsce w ostatnich miesiącach. Zaczęło się od kwietniowych zapowiedzi redukcji zatrudnienia i pensji. Pojawiła się też oficjalna prośba premiera o zamrożenie nagród, które po kilku tygodniach ponownie były wypłacane. Z kolei pod koniec listopada postanowiono, że wszystkie oszczędności wynikające ze zwolnień lekarskich i długotrwałych urlopów trafią do budżetu centralnego, zamiast na tzw. resztówki dla pracowników. Jednocześnie na stronach kancelarii premiera wciąż pojawiają się nowe ogłoszenia o pracę. To wszystko wprowadza nerwową atmosferę w instytucjach rządowych. Urzędnicze związki podkreślają, że choć praca w budżetówce nie gwarantowała wysokich wynagrodzeń, to jej atutem była pewna stabilizacja. Obecnie nie ma nawet tego.

Znów liczą etaty

Tymczasem kancelaria premiera ponownie zbiera informacje dotyczące stanu zatrudnienia w poszczególnych urzędach, (a jest ich ok. 1,8 tys.). Zgodnie z art. 15zzzzzo ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 695) w przypadku, gdy negatywne skutki gospodarcze COVID-19 spowodowują stan zagrożenia dla finansów publicznych, Rada Ministrów, na wniosek szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zaopiniowany przez szefa służby cywilnej, może w drodze rozporządzenia określić rodzaj stosowanych rozwiązań w zakresie ograniczenia kosztów wynagrodzeń osobowych w instytucjach rządowych. W rozporządzeniu tym może zostać nałożony obowiązek zmniejszenia zatrudnienia lub obniżenia płac.

Rząd miał już przygotowany projekt cięć na podstawie tego przepisu – procedura ok. 10-proc. redukcji miała się zakończyć z końcem stycznia 2021 r. Ostatecznie się z tym wstrzymano, plan jednak może wrócić w przyszłym roku. Tym bardziej że sytuacja budżetowa jest gorsza niż zakładano, a dług publiczny wzrasta.

– mówi Michał Sobol, pełnomocnik związku Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. Jego zdaniem następstwem ewentualnych zwolnień będą pozwy, ponieważ jest to rozwiązanie niekonstytucyjne.

Urzędnicy obawiają się, że zabranie resztówek to pierwszy krok w poszukiwaniu oszczędności. A związkowcy przekonują, że właśnie w tym roku nagrody są szczególnie uzasadnione. – – mówi Elżbieta Kurzępa, szefowa NSZZ „Solidarność” w lubelskim urzędzie.

– potwierdza Paulina Deka z Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

Apel o zdrowie urzędników

Związkowcy piszą pisma do swoich przełożonych, domagając się wyjaśnień. I planują protesty, bo choć członkowie korpusu służby cywilnej oficjalnie nie mogą strajkować, wolno im wchodzić w spory zbiorowe i organizować różnego rodzaju akcje protestacyjne.

– apeluje Tomasz Ludwiński, przewodniczący NSZZ „Solidarność” pracowników skarbówki.

Oficjalnie już wiadomo z projektu ustawy okołobudżetowej, że w 2021 r. fundusze wynagrodzeń będą w urzędach pomniejszone o 3 proc. (czyli tyle, ile minimalnie musi zostać wydzielone na fundusz nagród). Resort finansów przekonuje, że wszystkie środki zabrane w tym roku urzędom są tylko zamrożone i wrócą do nich najpóźniej w listopadzie.

– kwituje Paulina Deka.

Urzędnicy najbardziej obawiają się art. 31 ust. 2 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842). Zgodnie z nim premier może podjąć decyzję o zablokowaniu planowanych wydatków w zakresie całego budżetu państwa, określając część oraz łączną kwotę wydatków, które podlegają blokowaniu. Na tej właśnie podstawie zblokowane zostały oszczędności, które do tej pory tuż przed końcem roku wypłacane były urzędnikom w formie bonusów.

– prognozuje Michał Sobol. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj