"Banki już w I kwartale 2020 r. dokonały zaostrzenia polityki kredytowej we wszystkich segmentach rynku w związku ze skutkami pandemii COVID-19 dla aktywności gospodarczej. W przypadku kredytów dla przedsiębiorstw skala zacieśnienia polityki kredytowej była największa od połowy 2009 r." – napisał Narodowy Bank Polski w opublikowanym w poniedziałek podsumowaniu ankiety, na którą odpowiedzieli przewodniczący komitetów kredytowych.

Reklama

Osoby odpowiedzialne w bankach za politykę kredytową są odpytywane co kwartał o to, jak wygląda rzeczywisty popyt i podaż na rynku kredytów, a także jakie są przewidywania na kolejne trzy miesiące. Wyniki najnowszej ankiety wskazują, że banki już w marcu zareagowały na pandemię i ograniczyły dostępność finansowania.

W przypadku krótkoterminowych kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw o zaostrzeniu polityki kredytowej już w I kwartale mówiło 47 proc. ankietowanych (NBP podaje odsetek netto, czyli różnicę pomiędzy bankami deklarującymi łagodzenie i luzowanie polityki, bierze przy tym poprawkę na udziały rynkowe poszczególnych instytucji). „Pojedyncze banki wstrzymały udzielanie nowych kredytów przedsiębiorstwom, które uzyskały niezadowalające wyniki finansowe na koniec 2019 r., prowadzą działalność w branżach szczególnie narażonych na skutki pandemii COVID-19 lub uzyskały z tego tytułu publiczne wsparcie finansowe. Ponadto, część banków, które nie zmieniły polityki kredytowej, wzmocniło monitoring ryzyka w działalności przedsiębiorstw z branż uzależnionych od importu z Chin” – zaznaczył NBP w podsumowaniu.

W odniesieniu do dużych firm o ograniczeniu dostępności kredytu mówiło "tylko" 30 proc. banków. Podobny wynik odnotowano w przypadku kredytów mieszkaniowych dla klientów indywidualnych. Jako powody wskazywano pogorszenie się sytuacji gospodarczej w kraju i na rynku mieszkaniowym, ale najczęstsza przyczyna to "ryzyko rozprzestrzeniania się pandemii i ograniczenie współpracy z pośrednikami". O ograniczeniu dostępności kredytów konsumpcyjnych w I kwartale mówiło 44 proc. ankietowanych banków. Tu przyczyną było pogorszenie koniunktury, ale też "wzrost ryzyka w niektórych kategoriach kredytów konsumpcyjnych i konieczność dostosowania do wymogów KNF metody liczenia zdolności kredytowej".

"Pojedyncze banki czasowo wstrzymały udzielanie niezabezpieczonych kredytów detalicznych osobom fizycznym uzyskującym dochód z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej w branżach najbardziej dotkniętych skutkami pandemii" – podał NBP. Chodzi o usługi, handel, transport, reklamę, marketing. Według NBP miało również miejsce ograniczenie finansowania obcokrajowców.

W II kwartale zaostrzenie polityki kredytowej będzie jeszcze bardziej dotkliwe, choć – jak oceniają bankowcy – zbiegnie się ze spadkiem popytu ze strony klientów. W kredytach konsumpcyjnych utrudnienia zapowiadają niemal wszystkie banki. W hipotekach – niemal 70 proc. W przypadku kredytów dla małych i średnich firm ograniczenie dostępności deklaruje ok. 80 proc. banków, w odniesieniu do większych firm – 50–60 proc. w zależności od czasu trwania kredytu.

Banki były ankietowane w pierwszej połowie kwietnia. "Ze względu na wysoką niepewność co do gospodarczych skutków epidemii COVID-19 odpowiedzi banków dotyczące przewidywań na II kwartał 2020 r. należy traktować z dużą ostrożnością. W szczególności przewidywania banków wyrażone w momencie wypełniania ankiety mogą nie uwzględniać istotnych wydarzeń, w tym w szczególności w zakresie działań instytucji publicznych, które miały miejsce w późniejszym okresie" – zaznaczył NBP.

Z ankiety wynika, że decyzje Narodowego Banku Polskiego w zakresie polityki pieniężnej nie miały właściwie żadnego wpływu na politykę kredytową banków. Najczęściej wymienianym czynnikiem, który sprzyjał firmom, były ułatwienia w prolongacie i odnawianiu kredytów obrotowych.