Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin: 8 tysięcy na rękę w dużych miastach to nie są wysokie zarobki

10 września 2019, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin/Newspix
Zapowiedź podniesienia pensji minimalnej w kolejnych latach jest wspólnym projektem Zjednoczonej Prawicy - powiedział we wtorek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, szef Porozumienia Jarosław Gowin.

W sobotę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna będzie podwyższona do 2600 zł. Oznacza to wzrost w stosunku do wcześniejszych zapowiedzi - w połowie czerwca rząd zaproponował Radzie Dialogu Społecznego (RDS), aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. wynosiło 2450 zł, a minimalna stawka godzinowa 16 zł. Na konwencji zapowiedziano, że pensja minimalna wzrośnie od 1 stycznia 2020 r. do 2600 zł, do końca 2020 r. do 3000 zł, a do końca 2023 r. do 4000 zł.

We wtorek rząd zajmie się m.in. projektem rozporządzenia w sprawie minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej w 2020 r

Jarosław Gowin pytany we wtorek w Radiu ZET, czy zgadza się z taką strategią podwyższenia płac minimalnych, stwierdził, że "polityka zawsze wymaga kompromisów. Ten kompromis jest także po stronie naszych partnerów z Prawa i Sprawiedliwości."

Jak dodał, polska gospodarka przez ostatnie 30 lat rozwijała się bardzo dobrze. - - podkreślił. Stwierdził, że proces podnoszenia płac rozpoczął się "dopiero pod rządami Zjednoczonej Prawicy".

Dopytywany, czy zgodził się na taką koncepcję podwyżek płac minimalnych, powiedział, że "skoro zostało to ogłoszone na konwencji, to znaczy, że to jest wspólny projekt".

Gowin odniósł się też do pomysłu zawartego w projekcie budżetu na 2020 r., w którym założono zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce). Z tego tytułu do budżetu w przyszłym roku ma wpłynąć 5,1 mld zł. Obecnie zarabiający w ciągu roku powyżej limit 30-krotności nie muszą płacić składek ZUS.

- - powiedział. W jego ocenie taki zapis uderzy w klasę średnią, która jest "kołem zamachowym rozwoju cywilizacyjnego."

Prowadząca program Beata Lubecka przypomniała, że obecnie roczne zarobki na poziomie 142 950 zł zwalniają z konieczności opłacania składek ZUS. W przeliczeniu na miesiące kwota ta wynosi 8 tysięcy złotych miesięcznie "na rękę".

- – mówił Gowin w internetowej części programu "Gość Radia ZET".

- - oświadczył wicepremier. - - dodał. Dopytywany, o ile należałoby go podnieść, odpowiedział, że "to już są ustalenia do ekonomistów". Podkreślił też, że jego ugrupowanie zawsze opowiadało się za zrównoważonym budżetem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj