Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobra koniunktura usypia czujność firm. Ile stracili wierzyciele bankrutów?

26 marca 2019, 08:04
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
biznesmen biuro firma bankrut
biznesmen biuro firma bankrut/Shutterstock
W zeszłym roku wierzyciele bankrutów wpisanych wcześniej do bazy KRD stracili 55 mln zł

Według danych sądowych w 2018 r. upadło ponad 600 firm. Jedną trzecią z nich wierzyciele zgłosili do Krajowego Rejestru Długów już rok przed bankructwem. Blisko połowa z nich figurowała w KRD na trzy miesiące przed ogłoszeniem upadłości. To wystarczająco długo, by wycofać się z robienia interesów z takim podmiotem. Warunek? Trzeba wiedzieć, że kontrahent to potencjalny bankrut. Tymczasem prawie 46 proc. małych i średnich firm w ogóle nie sprawdza wiarygodności swoich partnerów przed rozpoczęciem współpracy. Co prawda, liczba sprzedanych przez KRD raportów w ubiegłym roku wzrosła o 2 mln do niemal 36 mln, jednak większość tego ruchu generują największe firmy. Dla nich weryfikacja kontrahentów to standard. Dla małych przedsiębiorców to problem, często wynikający z obaw przed pogorszeniem relacji z kontrahentami. Stąd jedna trzecia sprawdza tylko nowych kontrahentów, a 7,8 proc. robi to, kiedy w grę wchodzi zlecenie o dużej wartości. Zawsze swoich potencjalnych partnerów sprawdza zaledwie 12,4 proc. przedsiębiorców. Takie są wyniki badania „Audyt windykacyjny” przeprowadzonego na zlecenie Rzetelnej Firmy i Kaczmarski Inkasso, dwóch spółek z grupy KRD.

– mówi Andrzej Kulik z Rzetelnej Firmy. Zwraca uwagę, że dobra koniunktura, jaką mieliśmy w gospodarce w ostatnich dwóch latach, wcale w zwiększaniu czujności nie pomaga. A wręcz ją osłabia. Efekt? Mimo ponad 5-proc. wzrostu PKB w 2018 r. subiektywna ocena kondycji finansowej firm była jedną z najgorszych w ostatnich latach, co pokazuje chociażby ostatnie badanie Krajowego Rejestru Długów i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych – "Portfel należności polskich przedsiębiorstw".

– zwraca uwagę Andrzej Kulik.

Drugi problem to duża trudność z szybkim zidentyfikowaniem potencjalnego bankruta. Bo nie każdy dłużnik w bazie biura informacji gospodarczej to od razu kandydat do upadłości. Ale można przynajmniej próbować. Na pewno symptomem nadchodzących kłopotów jest narastanie kwoty niezapłaconych zobowiązań oraz liczby wierzycieli. – – mówi Kulik.

Kluczowa jest jednak nie tyle wielkość zadłużenia, co jego charakter. W każdej branży są pewne typy zobowiązań, które płaci się w pierwszej kolejności, by móc w ogóle prowadzić działalność. Andrzej Kulik mówi, iż nieprawdziwy jest pogląd, że każda firma najpierw płaci podatki, potem raty kredytowe czy leasingowe, a później resztę. Tak nie jest. Na przykład dla firmy informatycznej, opierającej się na wiedzy i umiejętnościach swoich pracowników, to pensje będą miały priorytet.

– mówi przedstawiciel Rzetelnej Firmy.

Czy nadchodzące spowolnienie w gospodarce coś zmieni? Ekonomiści zwracają uwagę na to, co się dzieje w strefie euro, a szczególnie w Niemczech. To tam sprzedajemy około jednej czwartej swojego eksportu. Nastroje w niemieckich firmach są fatalne. Indeks PMI dla tamtejszego przemysłu opublikowany w ostatni piątek spadł do poziomu 44,7 pkt. To najgorszy odczyt od sześciu lat, na dodatek jest daleko poniżej granicy 50 pkt, co oznacza, że liczba przedsiębiorstw ograniczających aktywność jest większa od liczby firm, które się rozwijają. Teoretycznie w obliczu tak dużego ryzyka spowolnienia firmy powinny oglądać każdą złotówkę i przywiązywać większą wagę do informacji gospodarczej. Sęk w tym, że polskie przedsiębiorstwa zdają się nie wierzyć w to spowolnienie. Nie widać tego choćby w danych, jak te z polskiego przemysłu, gdzie w lutym produkcja wzrosła szybciej, niż oczekiwali ekonomiści.

– mówi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka banku PKO BP.

Z drugiej strony w danych widać też, że to, co pogarszało rentowność firm w ubiegłym roku, nie traci na znaczeniu. Chodzi o wzrost płac. W lutym wyniósł on 7,6 proc., nieco więcej niż spodziewali się eksperci. 

46 proc. małych firm nie sprawdza wiarygodności partnerów

Mimo dobrej koniunktury firmy dostały zadyszki

Wysoki wzrost gospodarczy nie przełożył się w ub.r. na równie dobre wyniki przedsiębiorstw, jak w roku poprzednim – do takiego wniosku prowadzi analiza wyników sektora przedsiębiorstw, opublikowanych kilka dni temu przez Główny Urząd Statystyczny. Statystyka obejmuje 18 tys. największych firm.

Ich przychody w 2018 r. zwiększyły się o 6,7 proc., ale koszty przyrastały szybciej, bo o 7,5 proc. W strukturze nadal dominują materiały kupowane do produkcji, ale to koszt wynagrodzeń podniósł się w firmach najbardziej. Udział tego typu wydatków zwiększył się o 0,3 pkt proc. W 2018 r. na płace przypadało 15,3 proc. wszystkich wydatków przedsiębiorstw.

Wyższa dynamika kosztów niż przychodów przełożyła się na pogorszenie wskaźników rentowności sprzedaży (spadek z 4,9 proc. do 4,6 proc.) i obrotu netto (z 4,4 proc. do 3,7 proc.). Pogorszyła się też płynność firm. Wskaźnik płynności pierwszego stopnia, który pokazuje, w jakim stopniu firma jest w stanie regulować swoje bieżące zobowiązania najbardziej płynnymi aktywami, np. gotówką – spadł z 38,4 proc. w 2017 r. do 36,2 proc. w roku 2018. Z kolei pokrycie zobowiązań krótkoterminowych inwestycjami i należnościami krótkoterminowymi (które, co do zasady powinno wynosić co najmniej 100 proc.) zmalało ze 102,2 proc. do 98,4 proc. A skoro tak, to musiało to mieć negatywny wpływ na zdolność do regulowania zobowiązań.

Zadyszkę widać też w zdolności firm do wypracowania zysku netto. W ub.r. wyniósł 137,8 mld zł. Był o 5,1 proc. niższy od uzyskanego w 2017 r. Strata netto w firmach, które znalazły się na minusie, wyniosła 25,1 mld zł. Zwiększyła się o 33 proc. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj