W przypadku gdy umowa dotyczy kredytu hipotecznego ze zmienną stopą oprocentowania, wskaźniki referencyjne wykorzystywane do jej obliczenia „są zrozumiałe, dostępne, obiektywne i możliwe do zweryfikowania przez strony umowy o kredyt hipoteczny” – to najważniejszy z przepisów przyjętej przez Sejm w ubiegłym roku ustawy o hipotekach, który właśnie zaczął obowiązywać. Nie dotyczy on wszystkich kredytów, ale jedynie tych, które są zaciągane od początku lipca.
Banki deklarują, że jeśli była potrzeba, to dostosowały swoje wewnętrzne regulacje. – – informuje Karolina Kozakiewicz z biura prasowego Banku BGŻ BNP Paribas.
– – wskazuje Iwona Radomska z departamentu PR PKO. Z kolei mBank czy Millennium przekazały nam, że nie dokonywały modyfikacji w szablonach umów.
– – tłumaczy Piotr Utrata, rzecznik ING Banku Śląskiego.
– – mówi Jacek Barszczewski, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego.
Nie były to jedyne w ostatnim czasie zmiany dotyczące sposobu wyznaczania oprocentowania kredytów.
Od stycznia obowiązuje unijne rozporządzenie BMR. Dotyczy ono wskaźników referencyjnych, jak WIBOR czy LIBOR. Dodanie do tych indeksów marży banku określa faktyczny poziom oprocentowania kredytu. Przyjęcie nowych przepisów to konsekwencja skandali, jakie miały miejsce na zagranicznych rynkach po wybuchu kryzysu finansowego sprzed dekady. Okazało się wówczas, że takie wskaźniki jak LIBOR podlegały manipulacjom (nie były jednak zawyżane, ale zaniżane, co z punktu widzenia kredytobiorców było korzystne).
Rozporządzenie określa nowy sposób zarządzania wskaźnikami referencyjnymi. Wymaga m.in. ich licencjonowania (jest na to czas do końca przyszłego roku). Na banki nakłada zaś obowiązek opracowania planów awaryjnych dla sytuacji, gdy WIBOR czy LIBOR nie byłyby ogłaszane na bieżąco.
Krajowi kredytodawcy najczęściej chcą odwoływać się do stóp banków centralnych.
– – wyjaśnia Karolina Kozakiewicz z BGŻ BNP Paribas.
Obecnie główna stopa Narodowego Banku Polskiego wynosi 1,5 proc., 3-mies. WIBOR to 1,7 proc., a 6-mies. jest na poziomie 1,78 proc.
W ING Banku Śląskim dla klientów z sektora małych i średnich firm przyjęto zasadę, że jeśli wskaźnika z umowy nie ma, to bank weźmie pod uwagę stopę odpowiedniego banku centralnego powiększoną o średnią różnicę między tą stopą a stawką rynkową z ostatnich 250 dni.
Z kolei mBank informował nas w połowie czerwca, że ma plan działania na wypadek nieogłaszania wskaźników referencyjnych. "" – zaznaczył.
W Polsce WIBOR jest obliczany na podstawie kwotowań banków przez GPW Benchmark, spółkę zależną giełdy. Nie ma ona w planach rezygnacji z wyliczania wskaźnika. Inaczej może być z LIBOR, który tylko do końca 2021 r. będzie wspierany przez brytyjski nadzór.