Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel knuje z Francuzami. Polska gorzko tego pożałuje?

11 maja 2012, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kanclerz Niemiec Angela Merkel przemawia w Bundestagu
Merkel zabierze pieniądze m.in. Polsce i utworzy fundusz wzrostu/PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Angela Merkel chce walczyć z bezrobociem w krajach starej Unii. Problem jednak w tym, że zamierza robić to za pieniądze, które do tej pory płynęły szerokim strumieniem m.in. do Polski. Berlin dogaduje się w tej sprawie z Paryżem.

Doradcy prezydenta elekta Francji Francois Hollande’a i kanclerz Angeli Merkel rozpoczęli konsultacje w sprawie opracowania paktu dla wzrostu. Wstępny projekt dokumentu powinien zostać przyjęty podczas spotkania obu przywódców w Berlinie 16 maja i trafić pod obrady wszystkich przywódców UE w Brukseli 8 dni później. Zakłada on powołanie funduszu wzrostu – nowego instrumentu m.in. do walki z bezrobociem w starej Unii. Francusko-niemiecka propozycja przewiduje, by został on sfinansowany pieniędzmi z polityki regionalnej, której największymi beneficjentami są państwa Europy Środkowej, w tym Polska. Merkel zgodzi się na taki ruch, jeśli Hollande zrezygnuje z renegocjowania paktu fiskalnego.

– powiedział szef klubu CDU w Bundestagu Peter Altmaier.

Pakt dla wzrostu będzie się składał z kilku elementów.

– mówi DGP Jorge Nuniez z brukselskiego Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS).

Z 360 mld euro funduszy strukturalnych z budżetu na lata 2007 – 2013 wciąż pozostało 80 mld euro. – mówi Nuniez. W ramach paktu dla wzrostu Rada UE mogłaby więc jednogłośnie podjąć decyzję o czasowym wprowadzeniu możliwości finansowania w 100 proc. projektów przez Brukselę.

Innym pomysłem jest ustanowienie obligacji inwestycyjnych (project bonds). – mówi DGP Zsolt Darvas z brukselskiego Instytutu Bruegla.

Zgodnie z tym pomysłem inwestorzy prywatni wykupywaliby udziały w specjalnych spółkach powołanych do realizacji konkretnych projektów infrastrukturalnych przynoszących dochód (np. płatnych autostrad czy linii energetycznych). Jednak Komisja Europejska i Europejski Bank Inwestycyjny gwarantowałyby pokrycie ewentualnych strat do 20 proc. wartości projektu (każda z tych instytucji po 10 proc.). Dzięki temu wyłożenie przez Unię 1 mld euro pozwoliłoby na uruchomienie inwestycji wartych 20 mld euro. Zainteresowanie udziałem w takich przedsięwzięciach deklarują m.in. Chiny.

W Brukseli trwają też intensywne rozmowy w sprawie przyspieszenie wejścia w życie dyrektywy, która ma zobowiązać władze publiczne do spłacenia zobowiązań wobec firm prywatnych najpóźniej w ciągu 30 dni. Ten przepis miał obowiązywać od marca 2013 r.

Rządy zalegają firmom z zapłatą ok. 180 mld euro. – mówi Nuniez.

By wykonać taki manewr, władze państw UE musiałyby jeszcze bardziej się zadłużyć. Jednak – jak podkreślają Francuzi – pakt fiskalny zakłada, że "jednorazowe" i "nadzwyczajne" transfery nie są wliczane do deficytu budżetowego.

Częścią pakietu wzrostu będzie także zapewne zgoda Brukseli na przesunięcie kalendarza redukcji deficytu przez niektóre państwa. Chodzi w szczególności o Francję, Hiszpanię i Holandię, które miały już w przyszłym roku zmniejszyć dziurę w finansach publicznych poniżej 3 proc. PKB.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj