Nadzór wcześniej sprawdzał, czy w trakcie tej operacji doszło do złamania przepisów w kilkunastu punktach.

Większość zarzutów KNF oddalił. Jak się dowiedzieliśmy, pojawiły się przesłanki, że w trzech przypadkach rzeczywiście mogły zostać naruszone polskie przepisy.

Chodzi o zarzut ujawnienia prognoz finansowych BZ WBK przez część członków rady nadzorczej banku. Według polskiego prawa takie informacje mogą być przekazywane jedynie w formie komunikatu skierowanego do całego rynku. Kolejny zarzut dotyczy ujawnienia informacji o tym, którym deweloperom bank udzielał kredytów. Taka wiedza ułatwia prognozowanie sytuacji finansowej. Kolejna sprawa, jaką bada nadzór, dotyczy wycieku danych osobowych klientów banku.

W razie potwierdzenia tych zarzutów KNF może nałożyć kary na osoby odpowiedzialne za złamanie prawa. Poza tym wyniki postępowania mogą mieć wpływ na decyzję nadzoru o tym, czy zgodzić się na sprzedaż banku Hiszpanom.