Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcesz ją zaprosić na kawę i nie przepłacić – wybierz kawiarnię w Kutnie. Zbankrutujesz jeśli miejscówki poszukasz w Międzyzdrojach lub Zakopanem

6 listopada 2025, 05:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziewczyna, praca, bar, kawiarnia
Kawa w kawiarni drożeje choć w Zakopanem szybciej niż w Kutnie/ShutterStock
Nie jest tajemnicą, iż ceny kawy – zarówno na światowych giełdach jak i w sklepach – biją rekordy. Jednak prawdziwa drożyzna rozprzestrzenia się w kawiarniach, zwłaszcza w sieciówkach. W niektórych kawiarniach za dwie kawy – i to bez żadnych dodatkowych atrakcji – wyniesie tyle co zakup pół kilograma w sklepie.

I to nie w dyskoncie w ramach promocji, ale w ekskluzywnym kawowo-herbacianym butiku np. w galerii czy w centrum handlowym.

Gdzie wypijesz kawę espresso za 6 złotych a gdzie musisz mieć przynajmniej 12 zł

Najtańsza a na dodatek najlepsza kawa espresso – a konkretnie: un cafe solo – jaką piłem była w kafejce na stacji benzynowej Cepsa w Hiszpanii. Kosztowała 70 eurocentów a warta była każdych pieniędzy.
W Polsce jak się okazuje, można też znaleźć miejsca, w których za espresso policzą 3 złote, ale to w ramach bardziej ciekawostki niż trendu rynkowego.

Naprawdę najtańsze espresso serwują w kawiarniach zlokalizowanych w Zabrzu, Kutnie i Krośnie – za całe 6 zeta. Najdroższe, dokładnie cena tania razy dwa czyli 12 zł w Zakopanem i Międzyzdrojach.
Dane rynkowe zawdzięczamy badaniom cenowym sieci sklepów Przyjaciele Kawy.

Ile kosztuje kilka kropel mleka w kawie – zdziwicie się

Zakopiańskie espresso w wersji late rośnie cenowo z 12,40 zł do 18,40 zł a więc parę kropli mleka kosztuje 6 zł. średnio jest jeszcze więcej, bo late jest aż o 64 proc. droższe od „czystego” espresso.
Równie dynamicznie rośnie różnica w cenie w przypadku wersji cappuccino. Espresso w średniej cenie 9,06 zł urasta do średniej 13,30 zł.

Dawid Potrząsaj, Szef Sprzedaży, Przyjaciele Kawy wyjaśnia tajemnice tego błyskawicznego mnożenia. To marża nie za spienianie mleka i koszt dodatkowej pracy obsługi z tym związany, ale wyrachowana marża za dłuższy pobyt i okupowanie miejsca w lokalu.
Obserwacje menadżerów, kelnerów z baristami pospołu wskazują bowiem, że miłośnicy kawy w wersji late czy cappuccino spędzają w lokalu zasadniczo dużo więcej czasu niż amatorzy espresso – nawet w wersji duplo.
No cóż, jak widać nazwa najpopularniejszej wersji kawy nie wzięła się z powietrza – skoro espresso to i wypić ją trzeba szybko i pędzić naprzeciw światu szybko dalej, zwalniając miejsce przy kawowym meetingu innym zwolennikom szybkiego lub wolniejszego raczenia się napojem bogów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj