Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy zakaz płacenia gotówką, choć go nie chcemy i rząd uległ obywatelom. Wprowadza go Unia Europejska

14 marca 2024, 12:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polska mapa pieniądze
Kupujesz za równowartość 3 tys. euro, musisz ujawnić swoją tożsamość/ShutterStock
Po długiej batalii i bezprecedensowej potrójnej zmianie przepisów ustawowych nim jeszcze zdążyły one wejść w życie (!) polski rząd wycofał się z zakazu płacenia gotówką, którą zadekretowały przepisy Polskiego Ładu. Radość konsumentów okazuje się jednak krótka, bo sprzeciw wobec władz Unii Europejskiej jest znacznie trudniejszy.

Unia Europejska walczy z praniem brudnych pieniędzy i uważa, że skutecznym na to sposobem są limity w płatności gotówką. Chce je więc ograniczyć do 10 tys. euro, aby lepiej walczyć z przestępczością.
To jednak może nie spodobać się Polakom, którzy w tamtym roku odrzucili podobny plan naszego rządu. Poza tym czy ograniczenia w płatnościach gotówką dla zwykłych konsumentów mogą faktycznie przyczynić się do zwalczania szarej strefy?

Polacy chcą mieć w portfelach gotówkę

Badania Opinia24 przeprowadzone na zlecenie firmy Tavex pokazują, że obecność fizycznych pieniędzy w obiegu jest istotna dla Polaków. Według 90% obywateli całkowita likwidacja gotówki mogłaby negatywnie wpłynąć zarówno na państwową gospodarkę, jak i bezpieczeństwo mieszkańców kraju.

Tak sądzą Polacy, bez względu na specyfikę zamieszkiwanego przez nich obszaru – wycofaniu banknotów i monet przeciwnych jest 90% osób pochodzących z miast powyżej 500 tys. mieszkańców i prawie tyle samo, bo 88% mieszkańców wsi. 

– Jak pokazuje nasze badanie, lubimy gotówkę i z możliwości jej posiadania na pewno nie zrezygnujemy. Nie dziwi więc fakt, że jakiekolwiek działania mające na celu jej ograniczenie spotykają się z dużym sprzeciwem społeczeństwa – wskazuje Aleksander Pawlak, prezes firmy Tavex.

Mimo, że większość społeczeństwa posiada karty płatnicze, co jest naturalnym skutkiem postępu technologicznego, to jednak nie wyobrażamy sobie, aby gotówka miała zniknąć z obiegu. Możliwość wyboru metody płatności zapewnia autonomię finansową na co dzień i niezależność.

Czy zakazy płacenia gotówką mają sens

Gotówka oprócz prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu – oba te zjawiska są już monitorowane przez restrykcyjne przepisy prawa – jest jeszcze regularnie obwiniana o tworzenie szarej strefy.
To właśnie z tych powodów zwiększenie limitów gotówkowych chciała wprowadzić Polska. Warto jednak podkreślić, że zwalczanie gotówki nie wyeliminuje tych problemów. 

– Rezygnacja z fizycznej formy pieniądza nie spowoduje eliminacji szarej strefy, której kształt nadają przede wszystkim nieuczciwe praktyki podatkowe – zapewnia Aleksander Pawlak.

Planowane ograniczenia w płatnościach gotówkowych w Unii Europejskiej polegające na wprowadzeniu limitu w wysokości 10 tys. euro lub niższego stwarza ryzyko presji nakładanej na poszczególne państwa, aby te ograniczenia sukcesywnie zwiększać również u siebie.
– Regulacje te mogą więc paradoksalnie przyczynić się do utraty kontroli przez odpowiednie urzędy nad transakcjami do tej pory ewidencjonowanymi i zepchnąć je właśnie do szarej strefy. Co więcej, swoboda w przepływie gotówki jest podstawą zdrowej konkurencji na rynku i fundamentem dobrze funkcjonującej gospodarki – podsumowuje ekspert.

Płacisz więcej niż 3 tys. euro, musisz podać swoją tożsamość

Dodatkowo Unia Europejska chce aby od transakcji powyżej 3 tys. euro podmioty gospodarcze przestrzegały wymogów dotyczących przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu. Oznaczałoby to, że każdy sklep np. z elektroniką musiałby być tzw. instytucją obowiązaną, która w przypadku transakcji powyżej wskazanej kwoty musi zweryfikować klienta i zgłosić transakcję właściwej instytucji. W przypadku Polski — Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej (GIIF).

Dane jasno pokazują, że Polacy chcą płacić fizycznym pieniądzem, natomiast badań mówiących o zależności między ograniczeniem płatności gotówkowych a zmniejszeniem szarej strefy próżno szukać.

 

Jeśli będziemy obniżać udział gotówki w obrocie, spowodujemy jej mniejszą akceptację, co z kolei spowoduje spadek liczby bankomatów i ograniczy dostęp do pieniądza papierowego. Z tym problemem mierzy się obecnie Szwecja, w której centralny bank zaczął wspierać płatności gotówkowe – wskazuje Aleksander Pawlak.

Jak przypomina ekspert, wypieranie gotówki z rynku spowoduje też wzrost kosztów jej obsługi. Przypomnijmy, że płatności kartowe rozpowszechniły się w Polsce, dopiero gdy UE obniżyła maksymalny poziom prowizji za transakcję bezgotówkową dla operatora płatności. To dowód na to, że czynnik kosztowy ma ogromne znaczenie dla powszechności danej metody płatności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj