Braun przekonywał podczas konferencji prasowej w Sejmie, że w przypadku emerytur Polaków będących "pod władzą amerykańskiego fiskusa", chodzi "tylko z pozoru o sprawę drobniejszą i tylko z pozoru o mniejsze pieniądze", niż w przypadku amerykańskiej ustawy JUST z 2017 r. (o niezwłocznym uczynieniu sprawiedliwości ocalonym z Holocaustu, którym nie zadośćuczyniono ich strat).

Rosowski, który był kandydatem Konfederacji w ostatnich wyborach parlamentarnych, przekonywał, że amerykański fiskus od wielu lat "niesprawiedliwie krzywdzi polskich emerytów mieszkających w USA", pozbawiając ich części świadczeń. Poinformował, że dzieje się tak na mocy amerykańskiej ustawy Windfall Elimination Provision (WEP) oraz umowy podpisanej między rządami USA i Polski.

- Social Security Administration (SSA), czyli amerykański ZUS, de facto konfiskuje Polakom ich polskie emerytury - oświadczył działacz polonijny z Nowego Jorku. Wyjaśnił, że dotyczy to tych Polaków, którzy pobierają jednocześnie emeryturę amerykańską. Wtedy od emerytury wypłacanej przez SSA - jak mówił - "odlicza się wysokość emerytury pobieranej w Polsce".

Rosowski stwierdził, że w tej sprawie przez cztery ostatnie lata bezskutecznie "dobijał się do drzwi Prawa i Sprawiedliwości".

- Na samym początku kadencji, była wysłana i złożona do Urzędu Rady Ministrów - na ręce wówczas pani szefowej gabinetu premiera pani Elżbiety Witek - petycja do ówczesnej premier Beaty Szydło, z siedmioma tysiącami podpisów poszkodowanych emerytów. Były wysyłane listy do pana prezydenta Andrzeja Dudy, były interpelacje poselskie składane do pana (ówczesnego szefa MSZ - PAP) Witolda Waszczykowskiego - poinformował.

Jak mówił, "za każdym razem spotkaliśmy się ze ścianą odmowy i byliśmy wysyłani z powrotem do ustawodawcy amerykańskiego".

Rosowski przyznał, że "ta konfiskata polskich emerytur" odbywa się na podstawie amerykańskiej ustawy WEP z 1983 r., jednak - według niego - polscy emeryci w USA "zaczęli być do niej włączani" od roku 2009, gdy w życie weszło porozumienie polsko-amerykańskie o wzajemnym uznawaniu ubezpieczeń społecznych.

Podkreślił, że urzędnicy SSA powołują się na to porozumienie "zabierając polskim emerytom w Stanach Zjednoczonych ich wypracowane w Polsce emerytury". - Urząd Social Security uzasadnia to tym, że "w czasie, kiedy ci Polacy pracowali w Polsce, nie płacili składek Social Security" - dodał. Działacz polonijny przekonywał dziennikarzy, że to jest jak w "Procesie" Franza Kafki. - Jak ktoś, kto nawet nie wiedział, że wyjedzie do Ameryki, miał płacić w czasie przed wyjazdem do Ameryki składki Social Security? A nawet gdyby chciał składki SSA płacić, to by nie mógł, bo nie miał takiego prawa - zauważył Rosowski.

Braun podkreślił, że polski rząd "niczego w tej sprawie nie czyni, żeby bronić Polaków przed tą bezpodstawną konfiskatą".

Winnicki zapowiedział, że Konfederacja będzie podejmować w tej sprawie "zdecydowane działania, obejmujące przede wszystkim nacisk na polskie władze". - Będziemy przygotowywać w tej sprawie rozwiązania prawne, będziemy to analizować, ponieważ bardzo często urzędnicy w MSZ zasłaniają się niemożnością czy niewiedzą na temat zrobienia czegokolwiek - mówił.

Prezes Ruchu Narodowego zapowiedział też, że Konfederacja powoła specjalne zespoły parlamentarne, który zajmą się sprawą emerytur Polaków w USA, ale także "sprawami Kresów, jak i Polonii na świecie w ogóle". - Polonia pokazała w tych wyborach, że jest z Konfederacją, a Konfederacja od momentu swojego powstania zajmuje się Polonią, jako żywą, integralną częścią narodu - podkreślił poseł Winnicki.