"Start PPK to ważne wydarzenie nie tylko dla największych firm, które są zobowiązane do uruchomienia programu od lipca. To także ważne wydarzenie dla całej polskiej gospodarki. Rusza pierwszy powszechny, całkowicie prywatny program długoterminowego oszczędzania, który jest wspierany przez państwo i pracodawców. Przyniesie on realne korzyści jego uczestnikom" - powiedział prezes Nationale-Nederlanden PTE Grzegorz Chłopek, cytowany w komunikacie.

"Najbardziej na wysokiej partycypacji pracowników w PPK skorzysta polska gospodarka. W długim okresie PKB będzie wyższe nawet o 2 proc. niż w scenariuszu, gdyby program nie został wprowadzony. Za sprawą łatwiejszego dostępu do kapitału wzrosną inwestycje firm, a dzięki niższym kosztom obsługi długu rząd będzie miał więcej pieniędzy na wydatki budżetowe. Co więcej, w związku z dodatkowymi inwestycjami wzrośnie produktywność pracowników, co przełoży się na szybszy wzrost wynagrodzeń. W rezultacie spadek pensji, wynikający z odprowadzania wpłat na PPK, zostanie w całości zrekompensowany i od około 2030 r. dochody 'na rękę' pracowników będą wyższe niż w scenariuszu bez PPK. W rezultacie również konsumpcja będzie wyższa niż w symulacji bez PPK" - napisano w komunikacie.

Na wdrożeniu PPK skorzysta też warszawska giełda, którą - zdaniem analityków z Polityki Insight - zasilić może nawet 8-10 mld zł rocznie dodatkowego kapitału. Taki wzrost popytu powinien zachęcić zagranicznych inwestorów do powrotu na GPW, co da impuls do rozwoju polskiego rynku kapitałowego w najbliższych latach i będzie z korzyścią zarówno dla rozwoju spółek, jak i samych osób oszczędzających na emeryturę.

"Z przeprowadzonych przez ekspertów symulacji wynika, że wszystkie trzy kluczowe składowe popytu krajowego (konsumpcja, spożycie publiczne, inwestycje) będą w długim terminie wyższe dzięki wdrożeniu PPK. W rezultacie, jeżeli aż trzy czwarte zatrudnionych zdecyduje się na udział w programie, a część z nich będzie wpłacać więcej niż ustawowe minimum, PKB powinien być za 10 lat wyższy o 2 proc. niż w scenariuszu bez PPK" - napisano w materiale.

"Najsilniej do wzrostu PKB przyczynią się zwiększone nakłady inwestycyjne - w optymistycznym scenariuszu będą wyższe nawet o 22% niż w sytuacji, gdyby program PPK nie został wdrożony" - podano także.  Podstawowe wpłaty na konto PPK wyniosą 2% wynagrodzenia brutto po stronie pracownika (lub 0,5% dla osób najmniej zarabiających) i 1,5% po stronie pracodawcy. Do oszczędności dołoży się państwo, które wpłaci uczestnikowi 250 zł opłaty powitalnej, a następnie 240 zł za każdy rok oszczędzania. Zarówno pracownik, jak i pracodawca mogą, niezależnie od siebie, podnieść wysokość swoich wpłat - maksymalnie do 4% wynagrodzenia brutto, przypomniano w materiale.

"Udział pracodawcy w PPK wiąże się ze wzrostem kosztów pracowniczych. Z symulacji analityków Polityka Insight wynika, że zwiększą się one od 0,4 proc. w scenariuszu, w którym jedna trzecia pracowników przystąpi do programu, do 1 proc. w scenariuszu, w którym trzy czwarte pracowników zacznie oszczędzać w ramach PPK. Wzrost kosztów będzie odpowiednio wyższy, jeżeli pracodawca zdecyduje się dobrowolnie podnieść wysokość wpłat" - czytamy dalej.  Przedsiębiorcy powinni jednak rozważyć, czy nie dokładać się do oszczędności pracowników w większym stopniu niż ustawowe minimum, stwierdzili autorzy.

"Będzie to dla nich najtańszy sposób na finansowe motywowanie podwładnych oraz jeden z najlepszych sposobów na budowanie pozytywnego wizerunku firmy, zarówno dla osób już zatrudnionych, jak i dla potencjalnych przyszłych pracowników. Wizerunek ten będzie miał szczególne znaczenie w perspektywie starzenia się społeczeństwa, kiedy pracodawcom coraz trudniej będzie znaleźć i przyciągnąć dobrze wykształconych, kompetentnych i zaangażowanych pracowników" - wskazano w materiale.

Podniesienie wpłat na konta pracowników do maksymalnego możliwego poziomu nie powinno spowodować wzrostu kosztów pracowniczych o więcej niż 3 proc., gdyż część wpłat pracodawcy jest zwolniona ze składek emerytalno-rentowych, jak również stanowi koszt podatkowy, podano także. "Długoterminowe korzyści, takie jak dodatkowe pieniądze na emeryturę, wyższy PKB czy poprawa wizerunku pracodawcy w pełni kompensują krótkookresowe koszty związane z niższymi pensjami, przejściowym spadkiem konsumpcji czy wyższymi wydatkami pracodawców" - skomentował Adam Czerniak, główny ekonomista Polityki Insight, współautor raportu.

Pracownicze plany kapitałowe (PPK) to program długoterminowego oszczędzania skierowany do osób zatrudnionych w polskich przedsiębiorstwach. PPK ma zachęcać do gromadzenia oszczędności na emeryturę. Oszczędzanie w PPK jest dobrowolne, ale program opiera się na zasadzie automatycznego zapisu - to rozwiązanie zaczerpnięte z ekonomii behawioralnej. Pracodawcy będą zakładać konta w programie blisko 12 mln pracownikom w latach 2019-2021. Każdy uczestnik PPK będzie mógł w dowolnym momencie zrezygnować z dalszych wpłat, a także na nowo przystąpić do programu, podsumowano w materiale.