Elżbieta Rafalska podkreśliła w środę na spotkaniu z dziennikarzami, że ustawa obniżająca wiek emerytalny (60 dla kobiet, 65 dla mężczyzn) daje szansę ubezpieczonemu na to, aby sam decydował, kiedy chce zakończyć aktywność zawodową. - powiedziała. Jak podkreśliła, z informacji MRPiPS wynika, iż 17 proc. Polaków podejmuje decyzję o późniejszym skorzystaniu z prawa do emerytury. - mówiła minister.
Przekonywała, że opłaci się późniejsze przejście na emeryturę. - uważa Rafalska.
Również wiceminister MRPiPS Marcin Zieleniecki przyznał, że mechanizm ustalania wysokości emerytury jest - podkreślił.
Jego zdaniem Polacy będą traktować przedłużenie aktywności zawodowej, jako inwestycję. - dodał. Zaznaczył, że rząd nie planuje stworzyć dodatkowych zachęt ws. odkładania decyzji o przejściu na emeryturę.
Zgodnie z prezydencką ustawą od 1 października 2017 r. wiek emerytalny zostanie obniżony do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zasada ta będzie dotyczyła obu systemów emerytalnych - powszechnego i rolniczego. Dla rolników do końca 2017 r. będzie możliwość - po spełnieniu określonych warunków - przechodzenia na wcześniejszą emeryturę w wieku 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn. Podobna zasada przejścia w stan spoczynku będzie do końca 2017 r. obowiązywała sędziów i prokuratorów - w zależności od przepracowanego okresu w tych zawodach. Obecnie wiek emerytalny wynosi 67 lat niezależnie od płci - podnoszony jest stopniowo - kobiety osiągnęłyby go w 2040 r., a mężczyźni w 2020.