Dziennik Gazeta Prawana logo

Duda chce skrócić wiek emerytalny. Eksperci: Bardzo nieodpowiedzialny ruch

6 marca 2015, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Duda
Andrzej Duda/PAP Archiwalny
Andrzej Duda obiecuje, że kiedy zostanie prezydentem, będzie chciał skrócić wiek emerytalny. Ekonomiści ostro krytykują kandydata PiS. Ich zdaniem, to bardzo zły pomysł. Pogarsza się bowiem sytuacja demograficzna i polskie finanse nie wytrzymałyby odwrotu od reformy systemu świadczeń.

Kandydaci na prezydenta prześcigają się w obietnicach, między innymi dotyczących wieku emerytalnego. Część z nich - na przykład Andrzej Duda - chce przywrócenia poprzednich zasad przechodzenia na emeryturę, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zdaniem ekonomistów - gości Polskiego Radia 24 - odwrócenie reformy wydłużającej wiek emerytalny byłoby ruchem bardzo nieodpowiedzialnym. 

ZOBACZ TEŻ: Korekta, nie rewolucja? Kandydaci w wyborach o emeryturach>>>

Jak zaznaczył Aleksander Łaszek główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju, nasze finanse mogłyby to udźwignąć tylko w ciągu roku, dwóch lat. Później zaś byłoby to niemożliwe ze względu na pogarszającą się sytuację demograficzną. Przybywa osób starszych, które żyją coraz dłużej, kobiety rodzą mniej dzieci i już teraz jest coraz mniej osób pracujących i płacących podatki i inne składki. Odwrót od reformy jest więc propozycją bardzo nieodpowiedzialną

Podobnie uważa Rafał Sadoch - ekonomista PlusBank. Zwraca uwagę, że kandydaci mówią to, co wyborcy chcą usłyszeć. Zastanawiające jest, czy gdyby wygrali wybory, pozostaliby przy swoich decyzjach. Są przykłady, kiedy kandydaci po sukcesie wyborczym zmiękczali swoje stanowisko. Ostatni przykład to chociażby lewicowa Syriza w Grecji, która po wygraniu wyborów i zderzeniu się z rzeczywistością zrezygnowała z wielu obietnic. W tym wypadku, zdaniem Rafała Sadocha, byłoby tak samo.

Z kolei Adam Ruciński z firmy doradczej BTFG podkreśla, że wszystko zależy od siły gospodarki. Bez względu na to jednak, jak ona będzie silna, osób starszych będzie przybywać a młodzi nie zgodzą się na płacenie ogromnych składek, by utrzymać rzeszę emerytów. Już teraz składki w Polsce są wysokie i wielu młodych ludzi wyjeżdża za granicę, by tam płacić mniej - zaznaczył. To, że polski system emerytalny będzie musiał zmierzyć się z nieubłaganą demografią jest oczywiste. Maleje liczba osób w wieku produkcyjnym a przybywa w wieku poprodukcyjnym. Jak mówił IAR Paweł Nasiński - naczelnik Wydziału Aktuarialnego ZUS, w 2050 roku na 100 osób w wieku produkcyjnym będzie przypadać 52 osoby w wieku poprodukcyjnym. 

ZOBACZ TAKŻE: Duda wygra w II turze? Sondaż sztabu prezydenta>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj