Kwoty wypłacane przez wojskowe biura emerytalne budzą zazdrość cywili, ale już nie emerytów resortu spraw wewnętrznych. Niemal wszystkie średnie policjantów, strażaków czy funkcjonariuszy służb specjalnych są nieco korzystniejsze. Średnia z 10 najwyższych wypłacanych emerytur to ponad 17 tys. zł, podczas gdy dla armijnych VIP-ów to 16 tys. Minimalnie – o kilkadziesiąt złotych – jest również wyższa średnia emerytura funkcjonariuszy służb podległych MSW.
– mówi DGP urzędnik Ministerstwa Obrony Narodowej.Powodem tego stanu jest struktura polskiej armii, w której jest nadmiar generałów oraz pułkowników. Według danych z marca 2012 r. było ich 1,6 tys. W 2011 r. z armii odeszło 7,4 tys. żołnierzy, którzy średnio przesłużyli tylko 16 lat.
– zapewnia jednak biuro prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej. W ostatnich latach żołnierze uciekają z resortu o 13 lat wcześniej. – wyjaśniał nam wtedy generał Bogusław Pacek, doradzający ministrowi Tomaszowi Siemoniakowi.
Żołnierze – podobnie jak policjanci – obawiali się, że wbrew obietnicom rządu reforma systemu emerytur mundurowych obejmie również tych, którzy są w służbie. Ostatecznie ustawa, którą prezydent Bronisław Komorowski podpisał latem 2012 r., objęła wyłącznie przyjmowanych do służby od 2013 r.
W MSW jest podobnie. - twierdzi jeden z komendantów wojewódzkich policji. Jego słowa potwierdzają również wysocy rangą funkcjonariusze ABW, Straży Granicznej i CBA, z którymi rozmawialiśmy.
Po wejściu w życie rządowego projektu (najprawdopodobniej jeszcze w tym roku – red.) mundurowi nie będą mogli już podwyższyć emerytury o dodatkowe 15 proc. podstawy wymiaru renty inwalidzkiej. – mówi nam pułkownik, który dowodzi jednostką biorącą udział w misjach zagranicznych.