Oficjalnie nikt nic nie wie o konkretach. Jednak wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz, który jest jednocześnie szefem śląskiej Platformy Obywatelskiej przyznaje w "Dzienniku Zachodnim", że prace nad zmianami w systemie emerytur górniczych trwają.
- mówi Tomczykiewicz.
Prace nad zmianami mają się toczyć w resorcie pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jednak związkowcy skarżą się, że nic o nich nie wiedzą.
- mówi Jarosław Grzesik - szef sekcji górniczej śląsko-dąbrowskiej Solidarności.
Wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce jest dużo radykalniejszy w swoich wypowiedziach. - zapowiada Wacław Czerkawski.
"Dziennik Zachodni" pisze, że w tej chwili w resorcie pracy trwa ustalanie listy stanowisk, na których pracownicy górnictwa zachowają przywileje, np. możliwość odejścia na emeryturę po 25 latach pracy. Miałoby to dotyczyć około 20 procent załogi.
Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, który przez całe życie zawodowe jest związany z górnictwem podkreśla, że obowiązujące przepisy emerytalne powstawały w zupełnie innej rzeczywistości. .
Według "Dziennika Zachodniego", w 2010 roku średnia emerytura górnicza wyniosła 3,4 tysiąca złotych.