jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Uzyskała stopień doktora nauk prawnych, a przez wiele lat była wykładowczynią akademicką, specjalizując się w prawie konstytucyjnym. Pracowała m.in. na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Pawłowicz była posłanką na Sejm RP w latach 2011–2019. W 2019 roku została powołana na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Od tego czasu nie bierze aktywnego udziału w polityce. .
Taką emeryturę ma Krystyna Pawłowicz. Kwota zwala z nóg
. Zgodnie z jej oświadczeniem majątkowym z 2019 roku na jej konto miesięcznie wpływało wówczas . Dzięki corocznym waloryzacjom jej emerytura systematycznie wzrastała. W 2021 roku pobierała emeryturę w wysokości około , a w 2023 roku – po kolejnych podwyżkach – świadczenie to wzrosło do około . W 2025 roku przewiduje się kolejną, choć mniej znaczącą, waloryzację.
Krystyna Pawłowicz o swojej emeryturze. "Zazdrości mi pani?"
Sama Pawłowicz zapewnia, że wysokość jej świadczenia wynika z ciężkiej, wieloletniej pracy na rzecz ojczyzny. Gdy w 2016 roku jedna z internautek żaliła się na to, ile dostaje z ZUS i wytknęła wieloletniej posłance wysokość jej emerytury, odpisała w charakterystyczny dla siebie sposób.
"Pani Zosiu, nie zaimponuje mi pani, ja pracuję już 40 lat i jeszcze - jak Bóg da - długie lata pracy przede mną. Wyczerpującej pracy poselskiej? Z zazdrości chce pani, bym była biedna, chora i zdana na dobroć i łaskawość innych?" – napisała Pawłowicz.
Ile zarabia Krystyna Pawłowicz jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego?
Warto wspomnieć, że oprócz emerytury jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego Pawłowicz dostaje dodatkowo co miesiąc wysoką pensję. , czyli 23000 złotych miesięcznie.