Ile wynosi pensja zasadnicza salowej w szpitalu?

W jednym z ogłoszeń opublikowanych przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu wynagrodzenie zasadnicze na stanowisku salowej wynosi 5318,12 zł brutto, co przekłada się na około 3955 zł netto. Do tej kwoty mogą dojść dodatki, m.in. za wysługę lat. Placówka oferuje umowę o pracę, a od kandydatów oczekuje punktualności, sumienności oraz umiejętności współpracy w zespole.

Reklama

Nie tylko sprzątanie. Wymagania są większe

Zakres obowiązków salowej wykracza poza utrzymanie czystości i dezynfekcję pomieszczeń. Praca obejmuje również pomoc przy opiece nad pacjentami, co wymaga odporności psychicznej i fizycznej. Jak podkreślono w jednym z ogłoszeń cytowanych przez "Fakt", istotnym wymogiem jest "opanowanie na widok krwi".

Inny model zatrudnienia: stawka godzinowa

Alternatywą dla etatu w szpitalu są oferty firm zewnętrznych. Firma porządkowa Impel proponuje wynagrodzenie godzinowe w przedziale od 31,40 zł do 31,50 zł brutto. W tym przypadku kandydaci muszą posiadać książeczkę sanitarno-epidemiologiczną oraz zaświadczenie o niekaralności.

Rzeczywistość pracy: długie godziny i sporne dodatki

Jedna z salowych opisywała pod koniec ubiegłego roku "Gazecie Wyborczej" swoje doświadczenia z pracy dla firmy zewnętrznej w Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu. Jak relacjonowała, jej miesięczny czas pracy wynosił od 180 do 220 godzin, często bez dodatków za nadgodziny czy święta.

Pierwsza linia walki z zakażeniami

Reklama

Salowe odgrywają kluczową rolę w zapobieganiu zakażeniom szpitalnym, które pozostają jednym z największych wyzwań systemu ochrony zdrowia. To one dbają o właściwe procedury sprzątania, segregację odpadów medycznych oraz dezynfekcję powierzchni mających kontakt z pacjentami.

W praktyce oznacza to pracę pod presją czasu i rygorystycznych norm sanitarnych. Każde niedopatrzenie może zwiększać ryzyko rozprzestrzeniania się bakterii czy wirusów, dlatego od pracowników wymaga się dokładności i konsekwencji.

Praca fizyczna i obciążenie psychiczne

Choć zawód ten bywa postrzegany wyłącznie przez pryzmat sprzątania, rzeczywistość jest znacznie bardziej wymagająca. Salowe codziennie mają kontakt z cierpieniem, ciężkimi chorobami, a niekiedy także śmiercią pacjentów. Wymaga to odporności psychicznej oraz umiejętności zachowania profesjonalizmu w trudnych sytuacjach.

Dodatkowo praca odbywa się w systemie zmianowym, często w nocy, w weekendy i święta. Długie godziny na nogach, konieczność podnoszenia ciężkich przedmiotów czy szybkie tempo pracy sprawiają, że jest to zajęcie obciążające fizycznie.

Outsourcing i zmiany na rynku pracy

W ostatnich latach wiele szpitali zdecydowało się na outsourcing usług porządkowych. Oznacza to, że salowe coraz częściej są zatrudniane przez firmy zewnętrzne, a nie bezpośrednio przez placówki medyczne. Taki model ma obniżać koszty funkcjonowania szpitali, ale jednocześnie budzi kontrowersje dotyczące stabilności zatrudnienia i warunków pracy. Pracownicy zatrudnieni przez podwykonawców często pracują na innych zasadach niż personel etatowy, co wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa zawodowego oraz dostęp do świadczeń pracowniczych.

Dlaczego ich pracy nie da się zastąpić

Automatyzacja i nowoczesne technologie zmieniają oblicze medycyny, jednak w obszarze utrzymania czystości w szpitalach człowiek wciąż pozostaje niezastąpiony. Sprzęt może wspierać proces dezynfekcji, ale to pracownicy odpowiadają za ocenę sytuacji, reagowanie na zagrożenia i dostosowanie procedur do realnych warunków.

Dlatego mimo niskiego prestiżu i wynagrodzeń zawód salowej pozostaje jednym z kluczowych ogniw systemu ochrony zdrowia — cichym, lecz absolutnie niezbędnym dla bezpieczeństwa pacjentów i personelu.