Polacy polubili karty zbliżeniowe
Karty zbliżeniowe są coraz bardziej popularne. Nie dość, że przybywa banków, które oferują te karty klientom, to jeszcze coraz więcej sklepów decyduje się zamontować specjalne czytniki.
- Banki rzuciły się na karty bezstykowe
- Karta odejdzie do lamusa. Oto, co ją zastąpi
- Polacy wierzą bankom. Choć nic od nich nie chcą
- Nie masz pieniędzy na dom? Pożycz od banku
- Polacy mają najwięcej zaufania w Unii. Zdziwisz się do kogo!
- Rewolucja w bankach ułatwi życie posiadaczom kart
- Znany showman w reklamach polskiego banku
- Resort skarbu chce sprzedać i mieć wielki bank
- Nie tylko cukier mamy najdroższy. Płatności kartą też!
- Wielka porażka kart zbliżeniowych
- Wielka sieć chce być ogromna. Otworzą jeszcze kilkaset sklepów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Już ok. 3,2 mln, czyli 10 proc. wszystkich kart na polskim rynku, jest wyposażonych w taką funkcję. Tylko w lutym PKO BP wydał ich ponad 400 tys. – Do tej pory wymieniliśmy prawie 1,8 mln kart – mówi Katarzyna Sosin, dyrektor centrum kart kredytowych i operacji kartowych w PKO BP. Pekao wymienił ich 0,5 mln, BZ WBK ok. 400 tys., a ING – 210 tys.
"Według naszych szacunków Polacy mają w portfelach ok. 3,2 mln kart zbliżeniowych i liczba ta bardzo szybko rośnie" - mówi Michał Sadrak z Open Finance. W niektórych instytucjach ten proces jest dużo bardziej zaawansowany. "Na początku 2012 roku wszystkie karty naszego banku będą miały funkcję zbliżeniową" - deklaruje Paweł Zegarłowicz z Citi Handlowego. Ta wymiana zwykle nie wiąże się dla klienta z dodatkowymi opłatami.
Nieco inaczej jest w mBanku. Klient może wybrać, czy chce mieć kartę tradycyjną, czy też z funkcją zbliżeniową. Jeśli decyduje się na to drugie rozwiązanie, to płaci za to 1,5 zł miesięcznie, ale opłata jest zwracana, jeśli korzystając z tej funkcji, zapłaci w miesiącu rachunki na co najmniej 300 zł.
Zwrotów nie ma, jeśli korzysta się ze sprzedawanych przez banki naklejek na telefon, breloczków czy zegarków, które mogą służyć do płatności zbliżeniowych (zegarek ok. 200 zł, breloczek 40 zł, naklejka 30 zł).
Do niedawna liczba punktów handlowych akceptujących płatności zbliżeniowe rosła wolno. Ostatnio i pod tym względem nastąpiło duże przyspieszenie. W ciągu ostatnich 2 miesięcy liczba sklepów akceptujących płatności zbliżeniowe wzrosła o 2 tys. (do 14 tys.). Czytniki pojawiły się m.in.w sklepach Bomi i Ultimate Fashion.
We Wrocławiu w 600 autobusach zamontowano już czytniki do płatności zbliżeniowych (dzięki czemu można kupować bilety). Podobne rozwiązanie, na mniejszą skalę, stosowane jest też w Warszawie. Kończy się proces instalacji czytników w sieciach Rossmann, Almi Decor, Flo i w Euro Aptece. MasterCard i Visa rozmawiają na temat rozbudowy sieci akceptacji z kolejnymi sieciami sklepów.
Szacuje się, że do końca roku liczba punktów akceptujących karty zbliżeniowe wzrośnie do 40 tys. Do końca roku 2015 terminale do płatności kartą, w tym także zbliżeniową, pojawią się w 200 tys. punktów handlowych w Polsce.Bankowcy twierdzą, że korzystanie z kart zbliżeniowych jest równie bezpieczne co z tradycyjnych. Dodatkowo, ponieważ nie trzeba jej podawać sprzedawcy, spada ryzyko skopiowania danych z karty, czyli tzw. skimmingu.
Jednak gdy dojdzie do kradzieży lub zgubienia karty – wtedy trzeba szybko ją zastrzec w banku. Sprzedawcy przy płatnościach zbliżeniowych nie sprawdzają bowiem, czy karty używa właściciel. Ale według prawa, w razie użycia karty przez nieuprawnioną osobę właściciel odpowiada za transakcje o równowartości 150 euro, czyli ok. 600 zł.














































~Ewa2011-03-16 22:27
Ktoś manipuluje pochwalając kartę zbliżeniowe. Wg. mnie to jest niebezpieczny sposób transakcji, bo wtedy łatwiej jest nieuczciwym znalazcy lub złodziej wykorzystać cudze ciężko zapracowane pieniądze Nie warto wierzyć w te karty zbliżeniowe czy kredytowe.Ja bym tego na pewno nie polubiła.
~stachu2011-03-15 22:56
no nie wiem czy ma sens ta karta.poczytajcie coś na temat bezpieczeństwa tych kart.są skanery tych kart i urządzenia do klonowania.w usa widziałem coś takiego za 150$.oczywiście w polsce juz dawno są podobne ruskiej produkcji.teoretycznie sygnał radiowy karty jest wykrywalny podobno z ok.10 cm.teoretycznie.a ja widziałem jak ruskie urządzonko czyta dane tej karty z 10m nie centymetrów.ale to nie koniec pewnie.nie jestem przestępcą i temat mnie nie za bardzo interesi.tych co to interesuje stać na to aby sklonować wasze karty i korzystać z nich aż się zorientujecie,że mało kasy na karcie zostało.oczywiście możecie ograniczyć ilość i łączną kwotę do wydania i codziennie kontrolować stan i transakcje ale chyba nie o to chodzi.
~realny2011-03-07 14:37
Czekam jak ta technika padnie. Żyje prawie 3 dychy ale pamietam czas bez kompa, netu i komki. Dla wielu to prehistoria ale tak się żyło te kilkanaście lat temu.
Ciekawe jak wtedy zachowa sie nasze społeczeństwo. Będzie ciekawie czy tragicznnie.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!