Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka porażka kart zbliżeniowych

29 kwietnia 2011, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sprawdź, która  quot;kredytówka quot; jest najtańsza
Sprawdź, która quot;kredytówka quot; jest najtańsza/Inne
Płacenie za drobne zakupy bez podawania PIN, czy podpisu na wydruku miało być prawdziwą rewolucją. Tyle, że wyszło jak zwykle. Bo małe sklepy ani myślą wprowadzić specjalnych terminali. Wszystkiemu winne są same banki.

Bezstykowe karty są już na rynku, tylko niewielu chce je akceptować - ujawnia "Puls Biznesu". Są reklamy, jest oczekiwanie na prawdziwy boom w płatnościach zbliżeniowych, lecz największą przeszkodą okazują się być wysokie prowizje. Mogą one nawet przekraczać 20 proc. przy małych transakcjach.

Dopiero płacąc rachunki powyżej 10 zł, opłaty na rzecz banku, organizacji płatniczej i agenta rozliczeniowego wynoszą w sumie od 3 do 5 proc. Niemniej to i tak sporo dla sprzedawcy towaru lub usługi.

Jest już kilka dużych firm, które umożliwiają w swoich sieciach dokonywanie zapłaty za pomocą tego typu kart. Jednak nie ma takiej możliwości np. w największych grupach sklepów wielkopowierzchniowych. Pewne jest, że ten typ płatności wcześniej, czy później się upowszechni, jednak obniżenie prowizji znacznie by go przyspieszyło - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj