Teoretycznie TK orzekł na korzyść związków zawodowych. W ubiegłym tygodniu uznał, że obecne zasady ustalania regulaminów wynagradzania, które wymagają porozumienia ze związkowcami, są zgodne z konstytucją. Odrzucił skargę Konfederacji Lewiatan w tej sprawie. Ale swoją decyzję uzasadnił w taki sposób, że w praktyce znacząco osłabił nie tylko związki zawodowe, ale też cały dialog społeczny na szczeblu firm. Podkreślił, że w przypadku gdy niemożliwe jest uzgodnienie treści regulaminów (np. ze względu na wygórowane – zdaniem firmy – żądania płacowe związkowców), warunki płacy trzeba ustalać indywidualnie, w umowach o pracę. Tym samym dał firmom większą swobodę w kształtowaniu poziomu pensji zatrudnionych. Jeśli taka wykładnia miałaby być stosowana także przy próbach zmiany obowiązującego już regulaminu (np. w razie gdy firma chce obniżyć pensje, tłumacząc to pogarszającą się sytuacją ekonomiczną), pracownicy w praktyce byliby pozbawieni ochrony przed redukcjami płac. Do niekorzystnej dla nich zmiany wystarczyłyby wypowiedzenia zmieniające.

Szerokie skutki

Zgodnie z art. 77

Więcej wątpliwości

Dodatkowo orzeczenie może wywołać kolejne spory na linii pracodawca – pracownicy.

Wydaje się, że w razie nieuzgodnienia regulaminu związkom zawodowym może przysługiwać roszczenie o ustalenie, czy firma miała prawo do niewydania regulaminu, bo nie zgodziła się na wynagrodzenia przez nie proponowane ze względu na swoją kondycję ekonomiczną. Podstawą byłby art. 189 k.p.c. Problem w tym, że dotychczas sądy najczęściej odmawiają badania sytuacji finansowej pracodawcy. Uznają, że nie są uprawnione do badania racjonalności jego ekonomicznych decyzji – wskazuje dr Jakub Szmit z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, ekspert NSZZ "Solidarność". Podkreśla, że interpretacja przedstawiona przez TK może też wywołać dodatkowe wątpliwości. Nie jest bowiem jasne, czy ma mieć zastosowanie tylko przy wprowadzaniu regulaminów, czy także przy zmianie ich treści (ta druga sytuacja zdarza się znacznie częściej). Przyjęcie, że obowiązywałaby także w tym drugim przypadku, miałoby ogromne znaczenie. Oznaczałoby to, że np. gdy z powodu problemów finansowych pracodawca proponuje zmianę regulaminu, a związki się na to nie zgodzą, to firma może samodzielnie wprowadzić modyfikacje, czyli obniżyć pensje indywidualnie pracownikom poprzez wypowiedzenia zmieniające.

– W takiej sytuacji pracownikom przysługiwałoby roszczenie o wypłatę pensji wskazanej w regulaminie. Mogliby się powoływać na to, że ten ostatni ma pierwszeństwo stosowania przed postanowieniami umownymi. Ale trzeba pamiętać, że sprawy takie przed sądami mogą trwać latami – wskazuje dr Jakub Szmit.

Taka interpretacja może też zniechęcić pracowników do zrzeszania się. Skoro związek nie będzie w stanie wywalczyć korzystnych postanowień w regulaminach (a być może także zapobiec obniżkom pensji), to ich funkcjonowanie nie będzie już tak istotne dla załogi.

Jednocześnie wyrok TK utrudnia jasną wykładnię przepisów płacowych zawartych w k.p. – Osłabia obowiązek ustalania regulaminu pracy zawarty w art. 772. Przepis ten mógłby teraz wskazywać, że np. firma zatrudniająca co najmniej 50 pracowników ustala warunki wynagradzania w regulaminie, chyba że nie porozumie się w tej sprawie ze związkami – podsumowuje dr Magdalena Zwolińska, partner w kancelarii NGL Wiater sp.k.