Nie po to kończyliśmy studia, żeby zarabiać najniższą krajową - skarżą się młodzi na forach internetowych. O ile większość z nich liczy, że w pierwszej pracy zarobi co najmniej 3 tys. zł na rękę (największe oczekiwania mają studenci po kierunkach ścisłych, w pierwszej pracy chcieliby dostawać ponad 4 tys. zł netto), to w praktyce czeka ich rozczarowanie. Nierzadko przyjdzie im pracować  jedynie za 1,4 tys. zł, wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń przeprowadzonego przez firmę Sedlak&Sedlak. A dotyczyć to może około 10 proc. ankietowanych. 

Kwestia wieku nie ma przy tym dużego znaczenia - osoby powyżej 26 roku życia, czyli głównie absolwenci dostaną średnio o 205 zł więcej niż ich młodsi koledzy.

Liczyć się będzie z kolei wykształcenie - osoby po studiach dostaną o 1 tys. zł więcej niż te z wykształceniem podstawowym i znajomość języków - co druga osoba mówiąca płynnie po angielsku w pierwszej pracy zarobi miesięcznie powyżej 2,5 tys. zł, o 700 zł więcej niż taka, która w ogóle go nie zna.

Ba, jak pokazują statystyki, i płeć ma niemałe znaczenie. Najbardziej widoczne będzie to w bankowości - różnica zarobków wynosi tam 500 zł, czyli 18 proc. pensji. Dla porównania w usługach dla ludności to 7 proc., a w handlu - 6 proc.

Najważniejsze w przypadku zarobków w pierwszej pracy są jednak: branża i wielkość firmy. I tak np. pracownicy zatrudnieni w usługach dla ludności (np. naprawy, serwis techniczny, usługi komunalne, hotelarstwo, gastronomia, turystyka) dostaną miesięcznie średnio 1,7 tys. zł, w budownictwie - 2 tys. zł, podczas gdy w usługach dla biznesu - 2,4 tys., a IT nawet 2,5 tys. zł.

Szczęśliwców z pierwszą pensją około 3,5 tys. zł także nie zabraknie  - i to nie tylko w branży informatycznej (25 proc. z nich zarobi nawet ponad 4,3 tys. zł). Ale okazuje się, że na takie wynagrodzenie mają liczyć także zatrudnieni w bankowości, telekomunikacji i ubezpieczeniach; średnie wynagrodzenie wynosi tam około 3 tys. zł. Liczy się więc albo matematyka i dziedziny pokrewne, albo zdolności interpersonalne i komunikacyjne, komentują rekruterzy.

Lepiej też u progu kariery zawodowej opłacane są też osoby zatrudniane w dużych zagranicznych koncernach - średnie wynagrodzenie początkowe wynosi nierzadko 2,5 tys. zł. Rodzimy firmy nie płacą już tak dobrze - różnica między płacami wynosi około 400 zł (początkujący pracownik dostanie średnio 1,7 tys. zł).  Najgorzej sytuacja wygląda w przedsiębiorstwach państwowych, w tym w spółkach skarbu państwa i tzw. "budżetówce". W pierwszym roku pracy etatowej pracodawca ma prawo płacić tylko 80 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli 1,3 tys. zł brutto.

CZYTAJ TEŻ: Kiedy praca staje się pańszczyzną... Jak się bronić przed mordorem? >>>