"Uznanie, że pomoc sąsiedzka, czy też inna działalność polegająca na wzajemnych nieodpłatnych usługach podlega przepisom ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, byłoby zbyt szeroką interpretacją zasady powszechności opodatkowania" - powiedział w Sejmie wiceminister finansów Maciej Grabowski. Urzędnik uspokajał dziś posłów, że ludzie, pomagający znajomym, nie będą tego musieli zgłaszać fiskusowi i płacić od tego podatku.

>>>Pomagasz sąsiadom? Zapłać podatek

Według niego izba skarbowa w Katowicach, która uznała wszystkie banki czasu, czy inną pomoc sąsiedzką za dochód i kazała od tego płacić podatki, mocno przesadziła. Jak dodał Grabowski, szef resortu, Jacek Rostowski zmieni decyzję skarbówki, gdy tylko dostanie wszystkie dokumenty