Tegoroczne straty podsumowała niemiecka największa na świecie firma reasekuracyjna Munich Re. Z jej wyliczeń wynika, że były one aż o połowę większe niż w 2007 roku. Dlaczego aż o tyle? Bo postępuje globalne ocieplenie.

"Z danych Światowej Organizacji Meteorologicznej wynika, że 10 najcieplejszych w historii takich pomiarów lat zdarzyło się w ostatnich 12 latach" - tłumaczy Torsten Jeworrek, ekspert Munich Re.

Według profesora Petera Hoppe, szefa działu globalnych ryzyk Munich Re, światowi przywódcy powinni jak najszybciej doprowadzić do ustanowienia restrykcyjnych i powszechnie obowiązujących norm emisji CO2 by spowolnić zmiany klimatu. Inaczej przyszłe pokolenia będą żyć w warunkach pogodowych, których nie da się kontrolować.

"Koszty jakie poniosą będą wielokrotnie wyższe od obecnych" - mówi Hoppe.