Wielki przekręt przy informatyzacji kraju
Mieli ustawiać przetargi, prać pieniądze i korumpować polityków. Jak dowiedział się "Puls Biznesu", Centralne Biuro Śledcze prześwietla kontrakty największych firm informatycznych, m.in. Optimusa i Softbanku. Menedżerowie tych firm są oskarżani o gigantyczne przekręty przy zleceniach dla policji, resortu oświaty i innych ważnych urzędów.
- NIK oskarża PSL o aferę, która jest jak rak
- Makler naciągnął bank na pięć miliardów euro
- Bank zawyżył kurs, klienci stracili pieniądze
- Nie wiedzą, kiedy będą tropić afery bankowe
- Będzie nowa komisja ds. afer prywatyzacyjnych
- Oszuści wyłudzają pieniądze udając TP SA
- Szefowie Optimusa zatrzymani za fałszerstwa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według gazety, proceder trwał lata - od początku obecnej dekady. Miał polegać na zlecaniu przez państwo dużych kontraktów, do których wykonania zobowiązywali się nieuczciwi
menedżerowie z dużych firm. Menedżer miał zlecać wykonanie usługi nie tylko swoim przełożonym, lecz także tzw. firmom-słupom. Słupy nie robiły nic, a państwowe pieniądze i tak trafiały
na ich konta. Stamtąd szły na konta kolejnych słupów, a z nich do kolejnych. Dzięki temu można było wyprać pieniądze i mieć na "prowizje" dla siebie i decydentów.
Część wątków śledztwa zakończyła się już skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. Chodzi o operacje, które wykonywały firmy Optimus i Softbank (dziś ta druga firma jest częścią Asseco
Poland). Jednak zdaniem "Pulsu Biznesu", w kontekście tych afer przewijają się też nazwy innych firm, np. Computerlandu. Dziwnym trafem zawsze mówi się wówczas o
działalności menedżera Adama Półgrabii. "Puls Biznesu" wprost oskarża go o nadzorowanie lewych zleceń.
Półgrabia był rozchwytywanym menedżerem na rynku IT i pracował dla wielu szacownych firm, które zlecały mu kontakty z administracją publiczną. Gdy pracował w Softbanku, zdobył m.in.
kontrakt na rozbudowę systemu informatycznego w Komendzie Głównej Policji, czy na dostawę sprzętu dla Ministerstwa Edukacji. Później wydział wewnętrzny policji sporządził raport o
zawyżaniu kosztów informatyzacji administracji państwowej.
Jak zawyżano te kontrakty? "Puls Biznesu" tłumaczy to na przykładzie zleceń Softbanku przy kontraktach dla policji, Poczty Polskiej, GUS czy MEN. Instalacje i skomplikowane
konfiguracje sprzętu w tych instytucjach Półgrabia zlecił jednoosobowej firmie Petroteck, która zajmowała się... handlem paliwami. Ta z kolei tworzyła łańcuszek podwykonawców (m.in. takich
firm, jak Fabian, Triumwirat i Kaszub). Miała wystawiać im kolejne fikcyjne faktury, żeby podwyższyć koszty i unikać płacenia podatków - pisze "Puls Biznesu".
Zdaniem gazety, jeśli trwający proces ujawni powiązania menedżerów z politykami, będzie to jedna z największych afer korupcyjnych w Polsce. Straty w skutek działalności nieuczciwych
menedżerów mogą sięgać dziesiątków milionów złotych.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!