Publikacja podsłuchanych nielegalnie rozmów (…) ujawnia lekceważący i wrogi do nas stosunek i możliwość używania narzędzi nacisku wobec legalnie działających firm, ale przede wszystkim dlatego, że obnaża groźne mechanizmy i sposoby funkcjonowania polityki, które niszczą kapitał społeczny oraz zaufanie do instytucji - napisali do premiera przedsiębiorcy zrzeszeni w BCC, Krajowej Izbie Gospodarczej, Lewiatanie, Polskiej Radzie Biznesu, Pracodawcach RP i Związku Rzemiosła Polskiego. Do listu dotarł tygodnik "Wprost".

Przedsiębiorcy żalą się m.in. na ciągłe konflikty wśród elit oraz niestabilność państwa.

Kryzys pokazał słabość państwa, które wsadza niepełnosprawnego obywatela do więzienia za kradzież batona, ale nie umie zapewnić bezpieczeństwa w sprawach publicznych - piszą przedsiębiorcy. 

Dodają także, że mają prawo domagać się deklaracji rządu w sprawie przestrzegania zasad swobody działalności gospodarczej, bo to oni tworzą 75 procent PKB i dają pracę 70 procentom zatrudnionych.

CZYTAJ TAKŻE: Taśmy podtopiły PO. Ale PiS też straciło. Najnowszy SONDAŻ>>>