Komisja uznała, że Łotwa spełniła wszystkie kryteria wejścia do strefy euro. Chodzi o niski poziom inflacji, dług publiczny nieprzekraczający 60 procent PKB, oraz deficyt finansów poniżej 3 procent PKB. Ustabilizowane są też długoterminowe stopy procentowe, a wcześniej, przez kilka lat Łotwa była w przedsionku strefy euro stabilizującym kurs wymiany walut. Ponadto, przepisy dotyczące polityki pieniężnej są zgodne z unijnym prawem.

Przypadek Łotwy pokazuje, że możliwe jest przezwyciężenie zaburzeń równowagi makroekonomicznej i wyjście z takiej sytuacji jeszcze silniejszym. Po głębokiej recesji Łotwa podjęła zdecydowane działania, które doprowadziły do zrównoważonego wzrostu gospodarczego. I to przyniosło rezultaty. Przewiduje się, że Łotwa będzie w tym roku najszybciej rozwijającą się gospodarką w Unii Europejskiej - powiedział komisarz do spraw gospodarczych.

Olli Rehn wykorzystał też okazję do skomentowania sytuacji w eurolandzie. To, że Łotwa chce przyjąć euro jest oznaką zaufania do wspólnej waluty i kolejny dowodem na to, że mylili się ci, którzy przewidywali rozpad strefy euro - powiedział komisarz.

Zielone światło dla przyjęcia euro przez Łotwę dał już też Europejski Bank Centralny. Ostatecznie, formalną decyzję podejmą na początku przyszłego miesiąca przedstawiciele unijnych rządów. Łotwa będzie 18. krajem strefy euro i szóstym z grona nowych państw, które w 2004 roku weszły do Unii Europejskiej. Wcześniej wspólną walutę przyjęły - Słowenia, Malta, Cypr, Słowacja i Estonia.