Zainteresowanie nieruchomościami telewizji nie jest ogromne. Do pierwszego przetargu ogłoszonego przez TVP na sprzedaż starej siedziby ośrodka poznańskiego zgłosił się jeden chętny. Przedsiębiorca za cenę wywoławczą 9,8 mln zł kupił 27 stycznia br. budynki i prawo użytkowania wieczystego dwóch działek.

Następne w kolejce do sprzedaży są: dom pracy twórczej w Janowej Górze i ośrodek wypoczynkowy w Jachrance. Rada nadzorcza zgodziła się już na sprzedaż. Przetargi są przygotowywane i wkrótce zostaną ogłoszone. Żeby doszło do sfinalizowania sprzedaży, po rozstrzygnięciu przetargów konieczna jest jeszcze akceptacja Ministerstwa Skarbu.

Następnie wystawione będą budynki w Gdańsku, Rzeszowie, Szczecinie i leśniczówka w Tłokowisku.

– Ten majątek nie jest nam potrzebny, natomiast jego utrzymanie sporo kosztuje – tłumaczy Andrzej Siwek z biura prasowego TVP.


Podkreśla, że to element polityki oszczędności. Pierwsze efekty przyniosła ona w roku ubiegłym – firma po raz pierwszy od 2008 r. odnotowała zysk – 20 mln zł. W tym roku ma on wynieść 22 mln zł. A zaledwie dwa lata wcześniej, w 2009 r. deficyt wynosił 206 mln zł.

Jak tłumaczy Bogusław Piwowar, pełniący obowiązki prezes TVP, dobry wynik osiągnięto dzięki zwolnieniom oraz cięciu inwestycji. W tym roku firma dokona kolejnych redukcji – zatrudnienie spadnie o 520 etatów. Z tego 360 osób dostanie wypowiedzenia (po 30 osób miesięcznie, tak by nie doszło do zwolnień grupowych), reszta odejdzie, ponieważ kończą im się umowy lub przechodzą na emeryturę.

Firma nie ukrywa też, że mile widziane są dobrowolne odejścia – do końca marca przedstawi ofertę dla takich osób. Zwolnienia dotyczyć będą zarówno centrali, jak i ośrodków regionalnych. „Trend zwolnień”, jak się wyraził Piwowar, będzie się utrzymywać jeszcze przez kilka lat.

Jest to konieczne w sytuacji, gdy wpływy TVP z abonamentu, reklam i sponsoringu z roku na rok są coraz mniejsze. W ubiegłym roku abonament dał 221 mln zł, rok wcześniej – 301 mln, a w tym przyniesie 194 mln. Będzie stanowił jedną dziesiątą przychodów telewizji publicznej, choć jeszcze w 2009 r. jego udział wynosił 17 proc.


Jednocześnie TVP musi inwestować w technikę telewizyjną. W tym roku na inwestycje zaplanowano około 150 mln zł. To oznacza wzrost o blisko 700 proc., bo w 2010 r. na ten cel firma wydała ok. 22 mln.

– W telewizji jest mnóstwo sprzętu, który trzeba stale wymieniać. Stoły mikserskie, kamery – to nie są rzeczy spektakularne jak nowa scenografia „Wiadomości”, ale bardzo ważne w codziennym funkcjonowaniu telewizji – mówi Andrzej Siwek. Kilkakrotnie wzrośnie pula na cyfryzację – z 2 mln w ubiegłym roku do 15 mln zł w tym.

Dalsze zaciskanie pasa czeka ośrodki regionalne – wydatki na oddziały terenowe spadną. W 2009 r. wyniosły 408 mln, w tym – 366 mln zł. Telewizja nie rezygnuje natomiast z planów związanych z produkcją filmów (z 260,8 do 291,8 mln zł) i różnych programów (z 1 mld 160 mln do 1 mld 221 mln zł). Stawia także na Teatr Telewizji (z 7,3 do 8 mln zł). Planowanych jest dziesięć premier.