Dziennik.pl logo

Wiek emerytalny równy dla wszystkich? Polska jedynym krajem w UE, gdzie nie jest

Wiek emerytalny równy dla wszystkich? Polska jedynym krajem w UE, gdzie nie jest
Wiek emerytalny równy dla wszystkich? Polska jedynym krajem w UE, gdzie nie jest/Shutterstock
Wiek emerytalny powinien być równy dla wszystkich, jesteśmy jedynym krajem w UE, który utrzymuje to zróżnicowanie – powiedziała PAP dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak. Eksperta wskazała też, że w przyszłości emerytura nie powinna być jedynym źródłem dochodu.

W tym tygodniu GUS podał, że przeciętna długość życia w Polsce wzrosła. W przypadku mężczyzny urodzonego w 2025 r. oczekiwana długość życia wynosi 75,37 roku, natomiast kobiety - 82,48 roku. W porównaniu do 2024 r., oznacza to wzrost o 0,4 roku dla mężczyzn oraz o 0,2 roku dla kobiet.

Ekspertka: Przy status quo emerytury Polaków będą niższe

Dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak wyjaśniła, że przeciętne dalsze trwanie życia to kluczowy miernik używany do określenia wysokości emerytur. Wpływ na przyszłe świadczenia ma także długość i staż pracy w połączeniu ze zgromadzonym na koncie kapitałem.

Wiek emerytalny wynosi w Polsce 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Jeżeli Polacy będą przechodzić na emeryturę w tym samym wieku jak dzisiaj, ich świadczenie będzie niższe, bo przez większą liczbę miesięcy trzeba będzie podzielić zgromadzony przez nich kapitał – wskazała prof. Chłoń-Domińczak.

Jak dodała, wydłużenie aktywności zawodowej i późniejsze przejście na emeryturę ma znaczny wpływ na wysokość emerytury. Według danych ZUS z każdym dodatkowo przepracowanym rokiem przyszła emerytura rośnie o około 8-12 proc. Obecnie – jak podał ZUS – średni wiek osób aktywnych zawodowo po przejściu na emeryturę wynosi dla mężczyzn 69 lat i 5 miesięcy, a dla kobiet 66 lat i 6 miesięcy.

Ekspertka: Emerytura nie powinna być jedynym źródłem dochodu

Prof. Chłoń-Domińczak zwróciła uwagę, że dochody emerytów w Polsce bazują głównie na systemie emerytalnym, jednak w przyszłości powinny opierać się na różnych źródłach. Musimy mieć świadomość, że jesteśmy kowalami własnego losu. Nasza emerytura nie powinna być jedynym źródłem dochodu w przyszłości – oceniła profesor.

Zaznaczyła, że ważnym komponentem są systemy oszczędnościowe, np. PPK, IKE, IKZE. W PPK jest już ponad połowa pracujących Polaków i teraz bardzo ważne jest to, żeby faktycznie traktować Pracownicze Programy Kapitałowe jako instrument oszczędzania na emeryturę. Nie wyciągać tych pieniędzy z racji swoich bieżących potrzeb, tylko budować z tego dodatkowy kapitał, który zasili naszą emeryturę w przeszłości – przekonywała prof. Chłoń-Domińczak.

Zdaniem ekspertki warto też nadal dyskutować na temat wieku emerytalnego. Mam świadomość, że dzisiaj ta dyskusja politycznie jest bardzo trudna, ale patrząc na doświadczenia innych krajów, jest w przyszłości nieunikniona – stwierdziła profesor.

Zwróciła uwagę, że wiele krajów w Europie, np. Dania, podnosi wiek emerytalny, bo takie są też rekomendacje Komisji Europejskiej.

Ekspertka: Wiek emerytalny powinien być równy dla wszystkich

Z kolei zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz uzależnienie wieku kobiety od tego, czy rodziła dzieci, zaproponowała niedawno minister Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Prof. Chłoń-Domińczak przyznała, że jest przeciwniczką podnoszenia wieku emerytalnego dla wybranych grup. Propozycja uzależnienia wieku emerytalnego od sytuacji rodzinnej doprowadziłaby do ogromnych nierówności, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną kobiet. Matki częściej mają przerwy w pracy, dlatego ich wynagrodzenia często są niższe od ich rówieśniczek, które nie mają dzieci – wskazała.

Dodała, że matki miałyby o połowę mniejszą emeryturę od kobiet, które nie mają dzieci. Prof. Chłoń-Domińczak podkreśliła, że wiek emerytalny powinien być równy dla wszystkich. Jesteśmy jedynym krajem (w UE – PAP), który utrzymuje zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn – stwierdziła profesor.

Podkreśliła też konieczność budowania świadomości emerytalnej, także wśród pracodawców. Istotne jest to, żeby nie wypychać ludzi na emeryturę wcześniej, tylko trzymać te talenty, bo to też będzie sprzyjać efektywności firm – zauważyła prof. Chłoń-Domińczak.

Według ostatnich danych GUS w 2024 r. w Polsce było 7,39 mln emerytów, którzy stanowili 19,7 proc. ludności. To wzrost o 1,7 proc. w porównaniu do 2023 r. Według prognoz ZUS liczba emerytów w Polsce wyniesie 7,9 mln w 2030 r., w 2040 r. 8,9 mln, w 2050 r. 10,2 mln, w 2060 r. 10,6 mln, w 2070 r. 10 mln, a w 2080 r. 9,7 mln.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPremier Tusk zapewnia: Wojsko było gotowe do zestrzelenia pocisku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj