NFZ, Lasy Państwowe, fundusze celowe i agencje podległe państwu mają lokować swoje środki na depozytach u ministra finansów. Dzięki tej zmianie państwo w 2011 r. pożyczy aż o 20 mld zł mniej.

Minister finansów szuka sposobów zmniejszenia długu publicznego. Jedną z najnowszych propozycji, która została określona w projekcie nowelizacji ustawy o finansach publicznych (projekt z 7 września 2010 r.), jest ograniczenie puli środków, które dziś trafiają do banków w postaci lokat od jednostek sektora finansów publicznych.

Resort proponuje, aby takie jednostki sektora finansów publicznych (JSFP), jak agencje rządowe, fundusze celowe, Narodowy Fundusz Zdrowia oraz Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe przekazały swoje wolne środki na depozyty u ministra finansów, który będzie nimi zarządzał.

Mają być oprocentowane nie wyżej niż stopa depozytowa NBP – co spowoduje, że JSFP stracą 537 mln zł na odsetkach, ale oczywiście zyska na tym budżet państwa. Jego potrzeby pożyczkowe zmniejszą się bowiem o około 20 mld zł jednorazowo w przyszłym roku.

Jak wyjaśnia „DGP” Piotr Marczak, dyrektor departamentu długu publicznego w Ministerstwie Finansów, nie chodzi o to, że budżet zaoszczędzi tyle pieniędzy, ale jedynie, że będzie musiał mniej pożyczyć na rynku prywatnym.


Resort finansów, aby sfinansować potrzeby pożyczkowe, emituje np. obligacje skarbowe. Jeśli będzie miał w depozycie pieniądze z różnych JSFP, to emisja obligacji będzie mniejsza. W efekcie resort wyda mniej na wypłatę odsetek od obligacji. Oszczędności – jak tłumaczy Piotr Marczak – pojawią się więc w latach przyszłych, ponieważ zmniejszą się wydatki państwa na obsługę zadłużenia.

Takie rozwiązanie było zapowiedziane już w planie rozwoju i konsolidacji finansów publicznych, który został przedstawiony na początku tego roku. Podobnie jak inne planowane rozwiązania (np. reguła wydatkowa) miał na celu zminimalizowanie niebezpieczeństwa przekroczenia 55 proc. długu do PKB. Ma wejść w życie 1 stycznia 2011 r. – Szacunkowo można przyjąć, że w 2012 r. wydatki budżetu powinny być mniejsze o 1 mld zł – wyjaśnia Marczak.

Nie wszystkie jednostki będą miały obowiązek lokowania pieniędzy u ministra finansów. Prawo, ale nie obowiązek, ustawodawca daje np. samorządom, ZUS i KRUS. Na ich rachunkach bankowych na koniec 2009 r. leżało łącznie 23,7 mld zł wolnych środków. Wydaje się jednak wątpliwe, aby np. samorządy chciały zmniejszyć swoje zyski, czyli zrezygnować z wyżej oprocentowanych lokat bankowych.

Zmianę odczują natomiast banki – mniej pieniędzy JSFP trafi na ich konta. Zdaniem resortu wpływ tego faktu na gospodarkę powinien być jednak ograniczony.


Banki nie odczują zmian, stracą agencje i fundusze

Wpływ nowelizacji ustawy o finansach publicznych na sektor bankowy nie będzie duży – twierdzą eksperci – ponieważ środki publiczne należące do państwowych funduszy i agencji są skoncentrowane zaledwie w kilku bankach. Jak mówi dr Jacek Adamski, dyrektor departamentu ekonomicznego PKPP Lewiatan, zmiany będą miały większy wpływ na JSFP, które stracą część przychodów. Budżet zabierze część zysków, które uzyskiwały z wolnych środków ulokowanych na kontach bankowych i lokatach.