Wyższy VAT i dziura w budżecie nas dobijają
Dyskusje o kłopotach budżetowych oraz zapowiedzi podwyższenia VAT do 23 procent spowodowały w sierpniu znaczne pogorszenie nastrojów konsumenckich - poinformował w poniedziałek Pentor w raporcie "Barometr nastrojów ekonomicznych".
- Oto najtańszy market w Polsce
- "Oszczędności nie zaszkodzą polskiej gospodarce"
- Banki przykręcają śrubę kredytobiorcom
- RPP zdecydowała: stopy bez zmian
- Ministerstwo wynajmie auta, bo tak taniej
- Kochamy wszytko, co jest "made in Poland"
- Protestowali pod Pałacem przeciw podwyżce VAT
- Czytali komiksy i protestowali. Chcą zerowej stawki VAT
- PSL też chce opodatkować banki
- Wszystko o podwyżce VAT. Rząd ujawnił dokument
- Idź na rynek, a nie do marketu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zgodnie z przedstawionym przez rząd Wieloletnim Planem Finansowym Państwa od 1 stycznia 2011 r. podstawowa stawka VAT ma wzrosnąć o 1 pkt proc. do 23 proc., a stawkę 7 proc. zastąpi 8 proc. Żywność będzie opodatkowana jednym 5 proc. podatkiem, w przeciwieństwie do obecnej 3 proc. stawki na żywność nieprzetworzoną i 7 proc. na żywność przetworzoną.
Pentor poinformował w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej, że okres wakacji na ogół sprzyja poprawie klimatu wśród konsumentów. Tym razem jest jednak inaczej - wskaźnik nastrojów konsumentów (Penkon) obniżył się w sierpniu "i to dość znacznie", bo o 6,3 pkt. (z - 3,1 do - 9,4 pkt.). "O tak znacznym obniżeniu jego wartości zadecydowały pogarszające się opinie o gospodarce w wymiarze makro" - napisał Pentor w komentarzu do analizy.
Instytut poinformował, że o 10 pkt. proc. pogorszyła się ocena netto aktualnej sytuacji gospodarczej kraju, o 12 pkt. proc. ocena netto porównania obecnej sytuacji gospodarczej z sytuacją sprzed roku. Z kolei o 6 pkt. proc. zmniejszył się wskaźnik prognoz netto - przewidywań, że za rok stan ekonomiki kraju będzie lepszy niż obecnie.
"W konsekwencji wskaźnik syntetyczny percepcji ekonomicznej sytuacji kraju (PESK) zmalał o prawie 10 pkt. proc., z - 3,7 do - 13,2. To najgorszy rezultat od lutego br. Zdecydowanemu pogorszeniu opinii o stanie i perspektywach polskiej gospodarki towarzyszy tylko niewielki spadek wiary w możliwości gospodarki" - wyjaśnił Pentor. Dodał, że 56 proc. mieszkańców (1 pkt. proc. mniej w lipcu) uważa, iż Polacy sami mogą sobie poradzić z problemami gospodarczymi.
Źródło: PAP














































~gugcia2010-08-24 18:23
nastroje to sie dopiero pogorsza jak za kilka tygodni ludzie zobacza nowe ceny zarcia w sklepach, a po 1.1.11 nowe ceny paliw,pradu,gazu i wszelakich dobr z nowym VAT.A jak tak jeszcze zloty zjedzie do np. 3,50 zl za dolara,3,30 zl za franka,itd to nastroje zrobia sie jeszcze mniej ciekawe.Jak do tego dojda platne drogi,platny lekarz,platne studia,wysokie podatki, wysokie oplaty mieszkaniowe,drogie papierosy i drinki,drogie knajpy,drogie wakacje,drogie ksiazki,itd - to sie nastroje jeszcze pogorsza.I tak bedziemy zyli w kraju o zlym nastroju, a to odbije sie na nastroju w wyborach w 2011 i czort jeden wie kogo wtedy ludzie wybiora.Moze pojawi sie nowy Stan Tyminski i pokaze ludziom trzecia droge?Przyszlosc zaczyna wygladac marnie,nie tylko w Polsce.Jezeli kryzys w USA wpedzi USA w nowa recesje, a ta jakos odbije sie na UE,to ta odbije sie na Polsce,itd.Czytam dzis w der Spiegel tekst o dominacj Chin i zagrozeniu z ich strony dla RFN i UE oraz USA.To chyba Chiny teraz beda rozdawac karty, a my w Europie bedziemy mieli nasze "7 chudych lat",biblijne, nie oznacza to akurat,ze recesja i problemy beda trwac 7 lat, nie wiem ile moga trwac.
~eli2010-08-24 18:07
Dziś rząd PO zdecydował o kradzieży naszych pieniędzy z funduszu demograficznego, a to po, żeby we wrześniu nie zabrakło ZUSowi
~szwarccharakter2010-08-24 17:04
bedzie wesolo, bo rzeczywiscie nie jest najlepiej, szczegolnie, ze przez ostatnie 2 lata wszyscy mysleli, ze cudem kraj uniknie recesji. ale mozemy sie mocno zdziwic. jeszcze kwestia zusu pozostaje, ktory zre kase bez opamietania. jak ktos ma cos odlozone, to warto pomyslec o innych mozliwosciach pomnazania kasy niz tylko lokaty i inwestowac w tfii oparte o fundusze azjatyckie, a w szczegolnosci Chiny, bo tam badz, co badz, to robi sie coraz bardziej ciekawie
~ja2010-08-24 10:10
Sięganie do najprostszych rezerw jakimi są podatki, także ma swoje granice. Nieprzemyślany ruch VAT-em zaowocuje INFLACJĄ!
~Celtic2010-08-24 09:50
marszałek Borusewicz za to, że był prezydentem 1 dzień dostanie prezydencką emeryturę - 3600 zł.
~Riccardo2010-08-24 08:36
nie 23% ale max będzie 25%
Gratuluję przy okazji wyborcom PO i dziękuję dziennikarzom również za parasol ochronny nad PO,
płacimy teraz wszyscy na nieudaczników, a to nie koniec o nie...
~Sobot2010-08-24 05:51
Rozpętali piekło!
~3x152010-08-24 04:40
Tuskomatołki spełniają obietnice wyborcze (3x15)
VAT 45%, PIT 45%, CIT 45%
~żyd+komuch+mason2010-08-24 02:31
re Balbina
Jak już się trzymasz historii to rób to rzetelnie!
Gdy PiS obejmował rządy, to PKB było już wysokie, a konsekwencje polityki rozdawnictwa i obniżenia podatków (początkowo pozytywne) musiało być potem przez kogoś, obojętne jaką rząd - skorygowane do krytycznej sytuacji ekonomicznej świata, bo z pustego to i Salomon nie naleje, żeby nie wiem jak mocno się modlił i tysiące km na kolanach pielgrzymował. Problem w tym, że należało coś zrobić już dużo wcześniej (1 -2 lata temu) zrobić reformy wydatków, ale tu Donek chciał na prezydenta, więc PR był ważniejszy. Potem mu zrezygnował z tej kampanii, ale teraz znowu potrzebny PR na wybory, itd.
No więc tak jak każda inna partia obecnie - trzeba obiecywać cuda, im więcej tym lepiej, patrz prezio Kłamczyński.
~nikt2010-08-24 02:20
@zelnet - widać jesteś typem człowieka który zakłada sobie rączki na oczy i mówi: nie widzę, nie słyszę, nie ma mnie. Każdy rozumny człowiek, niezależnie od tego kto rządzi (nie jestem za tymi czy tamtymi, jestem za ludźmi z jajami którzy potrafią działać na rzecz państwa w dobrej wierze, na zasadzie 'jak coś robić to robić to dobrze'), to jeśli rządzi źle, to ma na tyle własnego rozumu i zdolności abstrakcyjnego myślenia, że jest w stanie stwierdzić: źle się dzieje. Jeśli wchodzę do sklepu kilka miesięcy temu i robię podstawowe zakupy, płacę, a wykonuję te same czynności dziś, płacę i płacę więcej to chyba widać że nie jest dobrze. A płac nikt podnieść raczej nie planuje. Obawiam się zatem, że ani Bronek ani Donald nie bardzo wiedzą co robić. Powiem mało kulturalnie: brakuje w polityce ludzi, którzy wezmą towarzystwo na Wiejskiej za ryj i nakopią do dupy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!