Chodzi o to, by żadna firma nie miała na tyle dużych wpływów na rynku, by dyktować ceny, np. dzierżawiąc łącza innym. Urzędnicy z Brukseli zbadali, że tak właśnie jest w Polsce, Francji, Rumunii, Grecji i Irlandii. I ma już projekt nowych przepisów, które osłabiłyby udziały największych firm w rynku - pisze "Rzeczpospolita".

Gdyby nowe prawo weszło w życie, TP SA musiałaby zostać podzielona na mniejsze spółki. A wtedy każda z nich startowałaby w wyścigu o klienta na równi z mniejszymi, konkurencyjnymi spółkami. To oznacza, że musiałaby np. obniżyć ceny rozmów telefonicznych czy za dostęp do internetu, by przyciągnąć klientów.

Czy nowe prawo wejdzie w życie? Tego na razie nie wiadomo, ale Bruksela zapowiada, że zrobi wszystko, by tak się stało. Ostateczny projekt nowych przepisów ma być gotowy najdalej w październiku. Unia chce, by zaczął obowiązywać w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat.