Teraz pracodawcy nie mogą płacić na etacie mniej niż 936 zł brutto. Minister Kalata chce podnieść ten próg do poziomu 1350-1600 zł. "Do połowy roku gotowa będzie rządowa propozycja podwyższenia płacy minimalnej do poziomu 50-60 proc. przeciętnego wynagrodzenia" - powiedziała w Brukseli Anna Kalata.

Przeciętne wynagrodzenie w Polsce w całym ubiegłym roku wyniosło średnio 2644 zł. Ale tylko w grudniu wzrosło do ponad 3 tys. zł, co oznacza, że nasze pensje rosną. Jeśli ten trend się utrzyma, to zgodnie z zapowiedzią minister Kalaty płaca minimalna wynosiłaby niedługo w Polsce co najmniej 1350 zł, a maksimum - 1600 zł.

Anna Kalata gościła dziś w Brukseli, by m.in. wytłumaczyć się przed unijnymi urzędnikami z fatalnych statystyk dotyczących biedy w Polsce. Komisja Europejska opublikowała we wtorek raport, z którego wynika, że 14 proc. pracujących Polaków nadal żyje poniżej progu ubóstwa. Autorzy raportu nie rozumieją, jak to się dzieje, że nawet pracujący Polacy żyją w nędzy.

"Podjęliśmy wiele inicjatyw, które spowodują, że sytuacja będzie ulegać poprawie" - odpowiedziała na zarzut Anna Kalata. Dodała, że podniesienie płacy minimalnej jest jedną z takich inicjatyw.