Lepper rozmawiał dziś w Kijowie ze swoim ukraińskim odpowiednikiem - ministrem rolnictwa Jurijem Melnykiem. I - jak zapowiedział po spotkaniu - jest możliwe, że 23 polskie zakłady dostaną zezwolenie na import mięsa na Ukrainę. Najpierw jednak muszą zostać skontrolowane. "Myślę, że w ciągu tygodnia granica będzie otwarta" - powiedział po spotkaniu Lepper.

Lepper dodał, że ministerstwa ustalają też listę kolejnych polskich masarń, które zostaną skontrolowane przez Ukraińcow. "Sądzę, że następne zakłady otrzymają dostęp do ukraińskiego rynku do połowy kwietnia" - zapowiedział Lepper. "Prosili mnie tylko, byśmy bardziej wzmogli kontrolę na granicy, żeby nie było przemytu mięsa. Odpowiedziałem, że sprawą tą powinny zająć się wspólnie służby graniczne obu krajów" - poinformował minister rolnictwa.

Przyznał też, że sprawa zniesienia embarga na mięso została rozstrzygnięta ze względu na przygotowania Ukrainy do podpisania nowej umowy o współpracy z Unią Europejską.

Zakaz importu polskiego mięsa na Ukrainę obowiązuje od marca zeszłego roku. Kijów tłumaczył decyzję przemytem. Ukraińcy twierdzili także, iż polskie mięso nie spełnia ukraińskich wymogów sanitarnych.