Oznacza to, że kobieta, która urodzi dziecko, zamiast obecnych 16 tygodni (4 miesiące) dostanie 18 tygodni urlopu macierzyńskiego. Przy porodzie drugiego i następnego dziecka - zamiast 18 tygodni dostanie 20. Jeśli natomiast urodzi bliźniaki lub więcej dzieci, będzie miała prawo do 28-tygodniowego urlopu.

Zmiany nie za bardzo podobają się pracodawcom, ale to i tak łagodniejsza wersja zmian w prawie. Posłowie LPR chcieli przecież wydłużyć urlopy macierzyńskie nie o 2 tygodnie, ale o 10. Na taką propozycję jednak nie chce zgodzić się PiS, bo ulgi zbyt dużo kosztowałyby budżet państwa.

Dłuższymi urlopami dla matek posłowie zajmą się na początku października.