Podwyżki nie powinny być wysokie, ale są nieuniknione. Wszelkie wątpliwości rozwiał szef szwajcarskiego banku centralnego, który zapowiedział zmianę stóp procentowych. To dobra wiadomość dla franka, który będzie się umacniał, ale zła dla złotego, który straci w stosunku do szwajcarskiej waluty, w wyniku czego wiecej pieniędzy będziemy musili przeznaczyć na spłatę naszych kredytów we frankach.

Podwyżki nie będą drastyczne, ale systematyczne. Pierwszej możemy się spodziewać już we wrześniu, a kolejnych w listopadzie i grudniu.

Powód podwyżek, to - jak tłumaczą Szwajcarzy - wciąż słabnący frank. Tak tani w stosunku do euro był dwa lata temu. To jednak nie koniec kłopotów kraju słynącego z zegarków. Szwajcarska gospodarka rozwija się wolniej niż kraje starej Unii. Zapowiedź podwyżek to także reakcja na decyzje Europejskiego Banku Centralnego, który ostatnio podwyższył stopy procentowe.