Niepotrzebnie obawialiśmy się, że kiepskie drogi i biurokracja odstraszą szukających miejsca do robienia interesów obcokrajowców. Według najnowszego raportu firmy Ernst & Young, Polska jest piątym pod względem atrakcyjności dla inwestorów krajem na świecie! Wyprzedzają nas tylko USA, Chiny, Niemcy i Indie. Za nami - Wielka Brytania, Japonia i Francja.

Raport ma poparcie w faktach. DZIENNIK podaje, że w "kolejce do Polski" stoi 118 firm. Gotowe są wydać w sumie w naszym kraju blisko 20 miliardów złotych. Ich pojawienie poprawi koniunkturę - lepiej będą mieli rodzimi dostawcy i podwykonawcy. A że pracowników zaczyna powoli brakować, firmy będą musiały podnosić płace. Czy spowoduje to powrót emigrantów?

Kto znajdzie pracę? Przegląd firm, które chcą osiedlić się w tzw. Specjalnych Strefach Ekonomicznych pokazuje, że w zasadzie wszyscy! Elektronicy, księgowi, ale i robotnicy niewykwalifikowani. Wśród zainteresowanych robieniem interesów w Polsce są: centra biznesu, branża elektroniczna, motoryzacyjna i chemiczna. Pod Łodzią inwestuje hiszpańska Teka, produkująca sprzęt AGD, w Radomsku będzie fabryka włoskiego Indesitu. Najgłośniejsza jest inwestycja koreańskiego koncernu LG, który w Kobierzycach będzie produkował ekrany komputerowe i telewizyjne.

Nieco zapomniane Specjalne Strefy Ekonomiczne przeżywają renesans. Ale będą funkcjonować jeszcze tylko 11 lat. Unii Europejskiej nie podobał się sposób przyciągania inwestorów poprzez obowiązujące w strefach ulgi podatkowe i dała tylko taki czas na ich likwidację.