Za prąd zapłacimy jednak więcej
Niestety, na nic zdały się próby zatrzymania podwyżek cen energii elektrycznej. Szef Urzędu Regulacji Energetyki dziś lub najpóźniej jutro podpisze nowe taryfy firm sprzedających nam prąd - pisze "Rzeczpospolita". A to oznacza podwyżki o 12-13 procent.
- Ceny prądu idą nawet 15 procent w górę
- Nadciąga gospodarczy kryzys
- Rząd idzie na wojnę z podwyżkami cen prądu
- Urzędnicy nie panują nad podwyżkami cen prądu
- Jak nie płacić więcej za prąd
- Prąd zdrożał nawet o 30 procent
- Rząd przeciwko ekologicznej Brukseli
- Wiosną znów zdrożeje prąd
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ceny pójdą w górę dwa tygodnie po podpisaniu nowych taryf przez szefa URE. Ile dokładnie zapłacimy więcej za rachunek, zależeć będzie od dystrybutora energii, od którego kupujemy prąd.
Jednak są i takie firmy energetyczne, które już od stycznia podniosły ceny. Jedną z nich jest działający w Warszawie Stoen należący do niemieckiego koncernu RWE. Podwyżka dla klientów Stoenu wyniosła 16,5 procent. Spółka nie przejęła się za bardzo groźbami Urzędu Regulacji Energetyki, że sprawa trafi do sądu. A firmie może grozić nawet 120 milionów złotych kary.
Wielkie zamieszanie na rynku energii wywołała zmiana decyzji prezesa URE. Były szef Urzędu uwolnił ceny energii i zwolnił firmy z obowiązku zatwierdzania taryf, ale jego następca zaraz po objęciu stanowiska go przywrócił. Stoen uznał jednak, że raz podjęta decyzja nie może być cofnięta i dlatego podniósł ceny, nie pytając URE o zdanie.
Obecna podwyżka cen prądu będzie najwyższą od kilku lat. Dla przeciętnej rodziny oznacza rachunek wyższy o około 80 złotych rocznie.
A to niestety, jeszcze nie koniec. Za kilka miesięcy wzrosną ceny węgla dla elektrowni, a to oznacza kolejne podwyżki cen prądu.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!