Grudzień jest zawsze dobrym miesiącem dla budżetu, jeśli chodzi o dochody podatkowe. Nie ma powodów, by przypuszczać, że w tym roku będzie gorzej - powiedziała w czwartek dziennikarzom w Sejmie wiceminister finansów Hanna Majszczyk.Zaznaczyła, że na razie jest za wcześnie, by mówić o wykonaniu budżetu na koniec roku - choćby dlatego, że do ministerstwa codziennie trafiają informacje o blokadach środków, których nie da się już w tym roku wydać.

W środę resort finansów poinformował w komunikacie, że deficyt budżetu państwa po listopadzie 2010 roku wyniósł 42 mld 524,8 mln zł, co daje 81,4 proc. deficytu planowanego na poziomie 52,2 mld zł. Harmonogram dochodów i wydatków budżetu zakładał deficyt po listopadzie na poziomie 50 mld 735,6 mln zł.

Wydatki państwa wyniosły 269 mld 468,9 mln zł, czyli 89,5 proc. kwoty 301 mld 220,8 mln zł planowanej na 2010 rok. Dochody budżetu państwa wyniosły 226 mld 944,1 mln zł, czyli 91,1 proc. planu rocznego wynoszącego 249 mld 6,6 mln zł.

Majszczyk powiedziała, że po listopadowym wykonaniu budżetu widać, że lepiej realizowane są wpływy z PIT i akcyzy. "Ale to też kwestia niższych wydatków niż w harmonogramie" - dodała.