Dziennik Gazeta Prawana logo

Banki walczą o dusze młodych klientów

19 maja 2011, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Banki walczą o dusze młodych klientów
Shutterstock
Jako, że polskie szkoły nie uczą, jak zarządzać własnymi finansami, rolę nauczycieli przejęły banki. Konto można już założyć gimnazjalistom. A dla pilnych uczniów instytucje finansowe przygotowały ciekawe promocje.

Rachunek dla dziecka może być dobrym sposobem, aby nauczyć pociechę rozsądnego zarządzania pieniędzmi. Takie konta można założyć w większości banków. PKO BP dwa miesiące temu w ramach całościowego odświeżania wizerunku wprowadził do swojej oferty darmowe konta dla osób w wieku od 13 do 18 lat. – Chcemy się w większym stopniu skupić na młodszych klientach – mówiła podczas debiutu nowych ROR-ów Anna Wydrzyńska-Czosnyka z PKO BP. Posiadacz takiego konta w PKO BP może darmo dokonywać przelewów internetowych z rachunku.

Generalnie większość banków od osób w wieku szkolnym opłat w ogóle nie pobiera albo ustaliła je na minimalnym poziomie. – To dla nas ważna grupa klientów. Liczymy na to, że niepełnoletni posiadacz konta przywiąże się do marki i zostanie z nami na lata – mówi Monika Nowakowska z Kredyt Banku, który za konto dla młodocianego pobiera 1 zł. Z danych firmy TotalMoney wynika, że najdrożej za rachunek dla ucznia trzeba zapłacić w BOŚ – aż 5 zł miesięcznie. W Millennium konto junior kosztuje 2 zł. – Generalnie banki bardzo zabiegają o młodych i w preferencjach dla tej grupy idą daleko – mówi Marcin Cieszyński z TotalMoney.

W PKO BP klienci w wieku szkolnym mogą za darmo korzystać ze wszystkich bankomatów w kraju i na świecie. W Eurobanku darmowe są wypłaty z krajowych maszyn, a w pozostałych instytucjach za darmo można wypłacać pieniądze po zapłaceniu ryczałtu (4 zł miesięcznie). Czasami młody klient może też dokonać bez opłat 3 – 4 operacje w miesiącu. Jeśli jest ich więcej lub są dokonywane poza własną lub współpracującą z danym bankiem siecią bankomatów, to taka operacja może kosztować nawet 6 zł.

W Toyota Banku premiowani są natomiast młodzi klienci, którzy mają bardzo dobre wyniki w nauce i mogą się pochwalić świadectwem z czerwonym paskiem. – Najlepsi uczniowie, przyszła elita intelektualna naszego kraju, będą decydować o innowacyjności naszej gospodarki, dlatego już teraz chcemy w nich zainwestować i nagrodzić ich wysiłek – mówi Piotr S. Juda, prezes Toyota Banku. Uczniowie, którzy na koniec roku szkolnego uzyskają średnią ocen równą 5,0 lub wyższą, dostaną specjalny bonus w postaci trzykrotności standardowego oprocentowania na koncie (czyli bank naliczy im odsetki w wysokości 15 proc.). Jednak roczny dochód z odsetek nie może przekroczyć 200 zł.

Oprocentowanie od oszczędności zgromadzonych na koncie dla ucznia nalicza także Polbank (wynoszą aż 7 proc., ale liczone są tylko do kwoty 1 tys. zł, reszta środków jest nieoprocentowana) oraz BOŚ Bank (2 proc.) i Meritum Bank (1 proc.). Na większości rachunków dla uczniów, podobnie jak na ROR-ach dla dorosłych, na żadne odsetki nie można jednak liczyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj