Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy wracają na giełdę. Przez pośredników

10 maja 2011, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Inwestorzy uspokoili się. Powoli wracają na giełdę. Nie chcą jednak grać na parkiecie samemu. Wolą powierzyć pieniądze specjalnym funduszom.

Zainteresowanie funduszami inwestującymi w akcje rośnie bardzo wolno mimo dobrej sytuacji na giełdzie. W lutym Polacy kupili nieco więcej jednostek niż ich umorzyli – różnica była symboliczna i nieznacznie przekroczyła 50 mln zł. W marcu była nieco wyższa i wyniosła 150 mln zł. Dane kwietniowe będą znane dopiero dziś, jednak wstępne, niepełne informacje mówią o kolejnym, niewielkim wzroście.

TFI starają się przyspieszyć powrót Polaków do podmiotów akcyjnych, uruchamiając nowe fundusze tego typu. Wśród nich jest np. Copernicus Capital TFI, który utworzył subfundusz akcji dywidendowych, czy Idea TFI, która wprowadziła na rynek 2 nowe podmioty: Idea Zmiennego Zaangażowania, inwestujący nawet 100 proc. swoich aktywów w akcje, oraz Idea Zrównoważony, lokujący do 70 proc. środków w papiery udziałowe.

"Chcemy dać inwestorom narzędzia będące odpowiedzią na aktualną sytuację rynkową" - mówi Piotr Kukowski, prezes zarządu Idea TFI. Dlaczego zainteresowanie akcyjną ofertą polskich TFI rośnie nadzwyczaj niemrawo? Zdaniem analityków wytłumaczenie jest jedno. – Inwestorzy mają awersję do ryzyka. Wciąż pamiętają ostatnią bessę, podczas której stracili 70 czy nawet 80 proc. swoich oszczędności ulokowanych w akcjach – mówi Grzegorz Mielcarek z zarządu Investors TFI.

Paweł Cymcyk, analityk AZ Finanse, uważa, że te złe wspomnienia są przyczyną, dla której teraz Polacy wybierają fundusze gotówkowe. – Hossa musi jeszcze potrwać, a fundusze powinny pokazać wyniki na poziomie 30 – 50 proc. rocznie, aby klienci przeprosili się z podmiotami akcyjnymi – mówi Paweł Cymcyk. Tego zaś spodziewa się on najwcześniej na początku przyszłego roku. Krzysztof Stępień, dyrektor inwestycyjny Opery, twierdzi, że trzeba będzie poczekać na to jeszcze dłużej. – Hossa musiałaby potrwać co najmniej do 2013 roku. Wtedy na rynek trafi nowe pokolenie inwestorów niedotkniętych przez ostatnią bessę – mówi Krzysztof Stępień.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj