Media w ostatnim czasie donosiły o przypadkach dyskryminacji kobiet ze względu na rodzicielstwo w sieci hipermarketów Kaufland. Kobiety wracające po urlopie macierzyńskim miały mieć m.in. mniejsze wynagrodzenie od osób pracujących na tym samym stanowisku.
OŚWIADCZENIE Maląg
Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg w oświadczeniu przesłanym PAP podkreśliła, że "żadna kobieta, żaden pracownik nie może być dyskryminowany z powodu decyzji o rodzicielstwie".
- zaznaczyła minister.
Przypomniała, że wszelkie zastrzeżenia co do zgodności z prawem pracy działań podejmowanych przez pracodawcę powinny być zgłaszane do Inspekcji Pracy. - dodała.
Szefowa MRiPS poinformowała, że w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej doniesieniami o możliwych nieprawidłowościach w zakresie przestrzegania praw pracowniczych, zwróciła się do Inspekcji Pracy o kontrolę w jednym z hipermarketów w Żywcu.
zapewniła minister.
Wskazała, że służą temu zarówno zmiany legislacyjne, takie jak uchwalona w czwartek ustawa regulująca kwestię pracy zdalnej, jak i programy społeczne, takie jak uruchomione w tym roku dofinansowanie do opieki żłobkowej, świadczenie "Rodzina 500 plus" i program Maluch plus".
Pracownica zarzuca Kauflandowi dyskryminację
W piątek na konferencji Lewicy w Sejmie była pracownica sieci Kaufland i działaczka związkowa Jolanta Żołnierczyk opowiedziała o przejawach dyskryminacji w miejscu pracy.
- powiedziała Żołnierczyk.
Jak dodała, za ujawnienie tego procederu została zwolniona dyscyplinarnie. - powiedziała.
Posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przypomniała, że w kwietniu 2022 r. Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy o ochronie pracowników związkowych przed zwolnieniem. Jak wyjaśniła, wejście w życie tych przepisów uniemożliwiłoby zwolnienie chronionego pracownika związkowego bez zgody sądu pracy.
Reakcja Kauflandu
Sieć Kaufland Polska w oświadczeniu przesłanym PAP przekazała, że "dba o zadowolenie swoich pracowników, którym gwarantuje atrakcyjne warunki zatrudnienia i rozwoju".
"Pracownicy Kaufland we wszystkich krajach pracują na tych samych, ściśle określonych zasadach. Sprzeciwiamy się jakiejkolwiek dyskryminacji. Wynagrodzenie w naszej firmie nie jest zależne od płci, a wyłącznie od kwalifikacji i doświadczenia, które osoba zatrudniona zdobywa, pracując na określonym stanowisku" - napisała sieć.
"Każdy pracownik, który wraca do pracy po dłuższej przerwie, np. wynikającej z urlopu rodzicielskiego, ma zagwarantowane to samo stanowisko i takie same warunki zatrudnienia jak w momencie pójścia na urlop, z uwzględnieniem podwyżek wynagrodzenia mających miejsce w międzyczasie dla jego stanowiska pracy" - zapewniono.
Według sieci Kaufland "jedynym powodem zwolnienia pracownicy były ciężkie naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych". "Decyzja ta została podjęta na podstawie wniosków z rzetelnego postępowania wyjaśniającego, a funkcja związkowa, którą pełnił pracownik, nie miała na nią żadnego wpływu" - czytamy w oświadczeniu.
"Jako firma stawiamy na dialog i wzajemne porozumienie. Stanowczo sprzeciwiamy się jednak nieprawdziwym informacjom, które godzą w dobre imię Kaufland jako pracodawcy. Nigdy nie prowadziliśmy działań mających na celu utrudnianie pracownikom działalności związkowej. Jako pracodawca jesteśmy otwarci na konstruktywny dialog" - napisano w oświadczeniu.
Autorka: Karolina Kropiwiec