Takie rozwiązania proponuje powołana przez rząd komisja kodyfikacyjna, która przygotowuje projekt nowego kodeksu pracy. Jak ustalił DGP, zmienić się ma sam model reprezentowania załogi – monopol w tym zakresie stracą zakładowe organizacje związkowe. Pojawią się za to nowe formy przedstawicielstwa pracowników.
W firmach zatrudniających co najmniej 50 osób konieczne będzie powoływanie rady zakładowej, jeśli z takim wnioskiem wystąpi minimum pięciu zatrudnionych. W firmach zatrudniających co najmniej 10 osób na wniosek jednego pracownika trzeba będzie powoływać delegata załogi. W mikrofirmach o tym, czy delegat zostanie wybrany, zdecyduje pracodawca. Z radą lub delegatem trzeba będzie np. uzgadniać regulaminy pracy i wynagradzania oraz udostępniać im informacje dotyczące stanu zatrudnienia i sytuacji ekonomicznej firmy.
Nowi reprezentanci – podobnie jak związkowcy – będą chronieni przed zwolnieniem, ale i w tym zakresie możliwe są istotne zmiany. Aktualna wersja projektu kodeksu pracy nie przewiduje ogólnego zakazu zwolnień działaczy związkowych (lub nowych przedstawicieli załogi).
Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Z Gazetą Prawną związany od 2005 r. Specjalizuje się w tematyce prawa pracy. Laureat stypendium Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka oraz Specjalnej Nagrody pod patronatem Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, w ramach konkursu „Pracodawca godny zaufania”. Trzykrotny laureat nagrody dziennikarskiej przyznawanej przez Głównego Inspektora Pracy.
