Poprawa na rynku pracy to już nie tylko kurczące się bezrobocie. To także coraz częściej korzystniejsze warunki zatrudniania pracowników. Wskazują na to najnowsze dane GUS. Według nich w ub.r. w firmach o liczbie pracujących do dziewięciu osób na podstawie umowy o pracę zatrudnionych było prawie 1 mln 218 tys. osób. To o 4,2 proc. więcej niż w roku poprzednim. – – ocenia dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. Ponadto jej zdaniem wyraźnie widać wzrost przychodów w mikroprzedsiębiorstwach. W ubiegłym roku zwiększyły się o ponad 5 proc. –– wyjaśnia dr Starczewska-Krzysztoszek.
Było to możliwe dzięki poprawie koniunktury gospodarczej, o czym świadczy przyspieszony wzrost produktu krajowego brutto. W ub.r. zwiększył się on o 3,4 proc., podczas gdy w roku poprzednim wzrósł tylko o 1,7 proc. – – uważa dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.
– twierdzi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.
Na zmianę zachowań pracodawców wpływ miała również poprawa sytuacji na rynku pracy. W końcu ubiegłego roku liczba bezrobotnych była o 333 tys. mniejsza niż w grudniu poprzedniego roku, a stopa bezrobocia obniżyła się w tym czasie o 1,9 pkt. proc. do 11,5 proc. W efekcie wzrosła siła przetargowa pracowników, przynajmniej w niektórych zawodach i na niektórych stanowiskach. – ocenia dr Wojciechowski.
W tym roku liczba pracowników zatrudnionych na podstawie umów o pracę może nadal rosnąć. Głównie dlatego, że zmniejsza się bezrobocie. We wrześniu spadło ono do 9,9 proc., a liczba osób bez pracy do ponad 1,5 mln. Tak korzystnego wyniku nie było od siedmiu lat. Jeśli tendencja spadkowa się utrzyma, zacznie się odradzać rynek pracownika kosztem rynku pracodawcy.