Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieszczęśliwi ci, którzy mają pracę

15 września 2014, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
komputer mężczyzna głowa biuro
komputer mężczyzna głowa biuro/Shutterstock
Zatrudnieni na umowach terminowych nie ukrywają: pracę mamy, ale jej nie lubimy.

Obecnie ponad 3,5 mln Polaków (28,5 proc. pracowników najemnych) zatrudnionych jest na czas określony. Jest ich o 255 tys. (7,8 proc.) więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i o blisko 3 mln więcej niż w roku 2000. Utrzymuje się więc stały wzrost liczby pracowników, którzy w umowach o zatrudnieniu mają wpisaną konkretną datę, kiedy kończą pracę. Właśnie przez to nie są z niej zadowoleni. Tak przynajmniej wskazują badania Eurostatu – urzędu statystycznego Komisji Europejskiej.

Według statystyk aż 66,8 proc. Polaków zatrudnionych na czas określony twierdziło w ubiegłym roku, że pracuje na podstawie niechcianych umów. Podpisało je tylko dlatego, że nie mogło znaleźć stałej pracy. Z tych samych powodów godzą się na kontrakty terminowe pracownicy zatrudnieni w innych państwach Unii Europejskiej. Ale choć odsetek takich umów jest tam zdecydowanie mniejszy niż w Polsce (w tym rankingu jesteśmy liderem we Wspólnocie), to niezadowolonych z nich jest w 11 krajach nawet więcej niż u nas. Bo są one niechciane wśród 70–95 proc. pracowników, na przykład w Hiszpanii, Rumunii, na Słowacji, w Portugalii, Czechach, Włoszech czy na Węgrzech.

Dlaczego z punktu widzenia pracowników umowy na czas określony są u nas dla większości z nich nieatrakcyjne? –– wyjaśnia Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.

Jej zdaniem umowy terminowe mają złą sławę również dlatego, że ci, którzy na ich podstawie pracują, są czasem traktowani przez pracodawców po macoszemu.

– ocenia Sędzimir.

zwraca uwagę prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Kariera umów terminowych nie wynika jednak tylko z tego, że są tańsze. Są wygodne dla pracodawców, bo są elastyczne – dzięki nim nie mają oni kłopotów z szybkim zwolnieniem pracowników, gdy zmniejsza się zapotrzebowanie na ich produkty czy usługi. Jednak w Polsce takich umów jest dwa razy więcej niż średnio w Unii Europejskiej. Rodzi to od lat niezadowolenie pracowników i związkowców.

Dlatego resort pracy zapowiada, że w IV kw. br. rząd powinien przyjąć propozycje zmian, które zapewnią większą stabilność zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony. Proponuje się, aby okres ich trwania nie przekraczał trzech lat, a okres wypowiedzenia był taki jak przy umowach zawartych na czas nieokreślony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj