Dziennik Gazeta Prawana logo

Fala zwolnień. Tak źle nie było od lat

4 marca 2013, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef zwalnia z pracy pracownika
Coraz więcej osób na bezrobociu /Shutterstock
Takiej fali bezrobotnych, którzy stracili pracę z winy zakładu pracy nie było od dziewięciu lat. Zdaniem ekspertów, w tym roku będzie jeszcze gorzej - tylko w styczniu na bruk trafiło już trzy razy tyle ludzi co rok temu.

W ubiegłym roku w pośredniakach zarejestrowało się 102,5 tys. osób, które straciły pracę z powodu kłopotów finansowych firm, ich likwidacji lub upadłości albo zmian organizacyjnych i produkcyjnych – wynika z danych resortu pracy. To o 57,5 proc. więcej niż w roku poprzednim. Tak dużo bezrobotnych, którzy stracili zajęcie z winy zakładu pracy, nie było od dziewięciu lat.

A perspektywy mogą być jeszcze gorsze. W styczniu firmy i instytucje z powodu swoich problemów pozbyły się 20,6 tys. pracowników, którzy zasilili armię bezrobotnych. To ponad trzy razy więcej niż przed rokiem i nawet nieco więcej niż w całym I kw. ubiegłego roku.

– ocenia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. - podkreśla Sędzimir. Jej zdaniem przybędzie więc bezrobotnych, którzy stracą pracę z przyczyn dotyczących zakładów pracy. – twierdzi ekonomistka. Jej zdaniem nie powtórzy się historia z 2001 r., kiedy to w wyniku spowolnienia gospodarki pracę straciło z winy zakładów prawie 201 tys. osób.

Większym optymistą jest Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku - twierdzi Wojciechowski. Dodaje, że będzie to możliwe, jeśli w drugiej połowie roku przyjdzie stopniowe ożywienie gospodarcze, a jego zdaniem większość danych wskazuje, że jest to najbardziej realistyczny scenariusz.

Tymczasem według GUS pod koniec stycznia 361 zakładów zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 29,6 tys. pracowników. Przed rokiem takie plany obejmowały 20,2 tys. osób. Zwolnienia planowane są w firmach motoryzacyjnych, lotniczych, kolejowych, telekomunikacyjnych, ubezpieczeniowych i w bankach. - informuje Michał Witkowski, rzecznik PZU. - podaje Mirosław Kuk, dyrektor w PKP SA. To tylko niektóre przykłady restrukturyzacji zatrudnienia. - prognozuje Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego. A to znaczy, że liczba bezrobotnych może przekroczyć 2,4 mln.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj