Dziennik Gazeta Prawana logo

Debata PiS o "wielkim planie pracy dla Polaków"

22 października 2012, 17:45
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Państwo powinno wspierać konkurencję na rynku pracy i tworzenie nowych miejsc zatrudnienia - wskazali uczestnicy zorganizowanej przez PiS debaty poświęconej rynkowi pracy. Ich zdaniem największym problemem jest bezrobocie wśród młodych.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński inaugurując debatę wyraził nadzieję, że przyczyni się ona do powstania , który będzie realizowany w przyszłości. Szef PiS stwierdził, że kryzys w Polsce nie jest wynikiem kryzysu ogólnoeuropejskiego, ale efektem złego rządzenia. - powiedział. Dodał, że kryzys jednak jest faktem.

Natomiast posłanka PiS Józefa Hrynkiewicz mówiła: Pracę nazwała najważniejszym czynnikiem rozwoju. - dodała.

Przytoczyła też dane, z których wynika, że w przemyśle pracuje 15 proc. zatrudnionych Polaków. Strategia rozwoju gospodarczego jest według niej potrzebna także po to, by wiedzieć, jak kształcić kadry pod potrzeby rynku pracy.

Zdaniem prof. Grażyny Ancyparowicz państwo wycofuje się z gospodarki i jeśli nadal będzie to robić, to żaden pracodawca. - mówiła.

Jej zdaniem konkurencję na rynku pracy może stworzyć tylko państwo. - tłumaczyła.

W jej ocenie nawet najlepiej zorganizowany polski kapitał nie da rady konkurować

- powiedziała prof. Ewa Leś z Instytutu Polityki Społecznej. Dodała, że często zdarza się, że ktoś odchodzi z danej firmy, ale na to miejsce nie przyjmuje się nowej osoby, tylko jej obowiązkami obarcza się pozostałych pracowników.

Zdaniem profesor w Polsce występuje także ogromna nadetatyzacja na stanowiskach dyrektorskich i menedżerskich. Dodała, że zarządzający często zmieniają branże, a ich powołania nie mają merytorycznego uzasadnienia.

Podczas debaty zwracano także uwagę, że w Polsce są obszary utrwalonego bezrobocia. - mówiła Hrynkiewicz.

Prof. Witold Modzelewski zwracał uwagę, że młodzi ludzie nie znajdują w Polsce zatrudnienia, dlatego wyjeżdżają, co z kolei przyczynia się do wyludniania. - mówił.

Wyraził pogląd, że deregulacja nie jest dobrym sposobem na uwolnienie potencjału rynku pracy. - powiedział Modzelewski. Jego zdaniem nie da się skonstruować jednego programu walki z bezrobociem, który odpowie na potrzeby wszystkich pozostających bez pracy.

W ocenie Modzelewskiego należy się skupić na młodych. - mówił ekspert. - dodał.

Prezes firmy Atlantic Wojciech Morawski podkreślił z kolei, że , którego rolą jest to, aby pracownik czuł się usatysfakcjonowany zarówno wynagrodzeniem, jak i warunkami, które zostaną mu stworzone.

Zaznaczył, że największym problemem na rynku pracy jest odkładanie zatrudniania młodych, tuż po szkole. W jego ocenie dzieje się tak głównie dlatego, że polskie szkoły przygotowują dobrze, ale teoretycznie.

Zbigniew Żurek z BCC przekonywał, że należy zwiększać konkurencyjność firm. Sama wola stworzenia nowego miejsca pracy nie wystarczy - podkreślał. Jego zdaniem za propozycje PiS zawarte w Narodowym Programie Zatrudnienia zapłacić mieliby pracodawcy i . Koszty pracy - w jego ocenie - mogłyby zwiększyć się o kolejne 2,5 proc. i o tyle firmy tracą na konkurencyjności. - mówił.

Pozytywnie o pomysłach PiS dot. zatrudnienia mówił Bogdan Grzybowski z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Grzybowski powiedział, że OPZZ pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia, który umożliwiłby partnerom społecznym wpływ na zarządzanie środkami z Funduszu Pracy. W ocenie eksperta z OPZZ w okresie wzrostu bezrobocia minister finansów nie może blokować środków Funduszu Pracy.

Podsumowując debatę Kaczyński powiedział, że . Dodał, że Polska ma m.in. niewielki sektor finansowy, zapobiegliwych przedsiębiorców i elastyczne społeczeństwo.

- podkreślił szef PiS.

Po debacie prezes PiS powiedział dziennikarzom, że podczas rozmowy padły głosy wsparcia dla rozwiązań proponowanych przez PiS, ale także głosy krytyki. - podkreślił. - powiedział.

Narodowy Program Zatrudnienia to jeden z punktów programu ekonomicznego PiS pt. "Alternatywa", który przewiduje m.in. połączenie PIT i CIT w jednej ustawie oraz nową ustawę o VAT.

Program zakłada również m.in. stworzenie katalogu "gmin zdegradowanych ekonomicznie", który byłby przygotowywany przez Radę Ministrów. Przedsiębiorcy, którzy prowadziliby działalność w tych gminach na podstawie programu, mogliby liczyć na znaczące wsparcie finansowe ze strony budżetu państwa.

Z kolei przedsiębiorcy, którzy tworzyliby nowe miejsca pracy, mogliby liczyć na to, że za takie miejsca pracy płaciliby tylko 50 proc. składki zdrowotnej i emerytalnej, a także mogliby liczyć na zwroty podatkowe. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj