Dziennik Gazeta Prawana logo

Umowy na czas określony. Polacy biją europejski rekord

5 czerwca 2012, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Biuro, zdjęcie ilustracyjne
Trzy miliony Polaków pracuje na czas określony/Shutterstock
Ponad trzy miliony osób zatrudnione jest na tzw. terminówkach. I takich kontraktów ciągle przybywa: niebawem będą stanowiły jedną trzecią wszystkich pracujących na etacie. Umocniliśmy swój rekord w skali Europy

W ciągu ostatniego roku grupa pracowników zatrudnionych czasowo zwiększyła się o 123 tys. osób. Już 26,7 proc. wszystkich pracujących ma w umowie wpisaną datę, kiedy – przynajmniej teoretycznie – kończą pracę. 90 proc. pracodawców przyznaje, że unika podpisywania umów bezterminowych.

– wyjaśnia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Jej zdaniem liczba umów terminowych będzie rosła, bo gospodarka hamuje i pracodawcy będą dostosowywać liczbę pracowników do zamówień, które nadchodzą nieregularnie. To kwestia słabnięcia koniunktury w Polsce, ale też kryzysu, którego widmo wisi nad coraz większą liczbą krajów zachodnich. – twierdzi Sędzimir.

Ale są też inne powody, dla których pracodawcy preferują takie kontrakty. – ocenia prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dzięki temu koszty pracy są niższe, a to sprawia, że polskie wyroby są konkurencyjne na rynkach zagranicznych. To zaś automatycznie przekłada się na wyniki eksportu – nie odczuwa on gwałtownego załamania. – mówi Wiśniewski.

Jednak zatrudnianie na czas określony to nie tylko zyski. – komentuje Wiśniewski.

Z punktu widzenia samych pracowników umowy na czas określony są mniej atrakcyjne. Jak wynika z badań Eurostatu, postrzegają je jako mniej stabilne, gorzej płatne i mniej rozwojowe zajęcie. Jest jednak grupa osób, która w terminowych umowach dostrzega zasadniczy plus – umożliwiają szybką zmianę pracodawcy. Dotyczy to zwłaszcza osób młodych, które rozpoczynają karierę – często podejmują pierwszą lepszą pracę, z nadzieją, że po zdobyciu doświadczenia szybko ją zmienią. Mając umowę terminową, mogą to zrobić w zaledwie dwa tygodnie.

Będą zmiany w terminowym zatrudnieniu

Rząd i partnerzy społeczni rozpoczęli już w trójstronnej komisji negocjacje przepisów, które zagwarantują większą stabilność zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony. Resort pracy przedstawił pracodawcom i związkowcom propozycje, zgodnie z którymi m.in. okres wypowiedzenia umów terminowych byłby powiązany ze stażem pracy. Obecnie, jeśli umowa taka zawarta jest na czas dłuższy niż 6 miesięcy, strony mogą przewidzieć w niej możliwość rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem. Wspomniany okres wypowiedzenia mógłby być wydłużany (np. do miesiąca lub dwóch miesięcy) raz z czasem trwania umowy terminowej (np. po roku zatrudnienia).

Jednocześnie pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony – w razie bezprawnego lub nieuzasadnionego zwolnienia – nie mogliby domagać się przywrócenia do pracy, a jedynie odpowiednio wysokiego odszkodowania (dziś wynosi ono maksymalnie trzy pensje). Rząd podkreślał, że w warunkach gospodarki rynkowej przywrócenie do pracy osoby, z którą pracodawca chciał się rozstać, jest niecelowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj